|
Straż miejska – po naszej interwencji – sprawdziła stan dwóch kamienic na Golęcinie przeznaczonych do rozbiórki.
To niebezpieczne miejsce. Ktoś podpala ruiny, trwa rabowanie tego co w nich jeszcze pozostało, m.in. Instalacji elektrycznych, wszystkiego co da się spieniężyć.
- Stan kamienic i łatwość z jaką można do nich wejść budzi niepokój – mówi Magdalena Woźniak ze szczecińskiej Straży Miejskiej. - Zwróciliśmy się z pismem do zarządcy budynków o zabezpieczenie ruin. Sprawdzimy, czy nasze zalecenia zostały wykonane.
Kamienice o których mowa znajdują się przy ulicy Wiszesława 15 i Dębogórskiej 23. Problem polega na tym, ze rudery stoją otworem nie tylko przed poszukiwaczami złomu, ale też przed dziećmi. O wypadek nietrudno. Jeśli ktoś zajrzy przez wybite okno zobaczy, że poszukiwacze rozbili drzwi i okna na parterze, a nawet wybili dziurę, żeby wejść do piwnicy.
Na kamienicę zwrócił uwagę pan Piotr Olszewski.
- Widziałem też tu amatorów mocnych trunków, którzy urządzili sobie w tym miejscu melinę – mówił nasz Czytelnik.
Według Zarządu Budynków i Lokali Komunalnych kamienice muszą zaczekać na rozbiórkę do przyszłego roku. Zostaną jednak zabezpieczone. Obecnie trwają starania o pozwolenie na rozbiórkę obu obiektów. Natomiast w tym roku znikną inne kamienice przeznaczone do rozbiórki.
- W tym roku z krajobrazu północnych dzielnic miasta znikną natomiast opuszczone kamienice przy ulicy Kościelnej, Koszalińskiej, Światowida, Nehringa, Studziennej i Stołczyńskiej – zapewnia Szymon Dominiak-Górski z ZBiLK.
Marek Jaszyński.
Źródło: Głos Szczeciński, str. 9, z dn. 28.04.2011 r.
|