|
Ogólna ocena naszej działalności dokonana przez NIK jest pozytywna – broni się szczecińska Straż Miejska. Nieprawidłowości były likwidowane jeszcze w trakcie kontroli.
W ubiegłym tygodniu najwyższa Izba Kontroli przedstawiła raport dotyczący działalności straży miejskich w 24 jednostkach na terenie ośmiu województw. Kontrolerzy dopatrzyli się także nieprawidłowości w działaniach straży w Zachodniopomorskiem.
– Już w pierwszych zdaniach raportu można odczytać, że NIK, mimo stwierdzonych nieprawidłowości, pozytywnie ocenia funkcjonowanie straży miejskich. Podobną notę wystawiono szczecińskiej jednostce. Wszystkie nieprawidłowości, jakie zostały ustalone przez NIK, zostały usunięte jeszcze w trakcie kontroli oraz w ustalonych terminach po jej zakończeniu – zapewnia Joanna Wojtach ze szczecińskiej Straży Miejskiej.
Zdaniem NIK, strażnicy zbyt rzadko zajmują się tym, do czego zostali powołani – ochroną spokoju i porządku na terenie miast i gmin, patrolowaniem osiedli, parków i placów zabaw. Za to zamieniają się w straż drogową. W wielu gminach coraz mniej strażników wychodzi na patrole, a coraz więcej zajmuje się wystawianiem mandatów na podstawie zdjęć z fotoradarów. Według przedstawiciela szczecińskiej Straży Miejskiej, NIK nie zarzucił jej zaburzenia proporcji.
– Wynika z niego wręcz, że 40 proc. wykroczeń dotyczy spraw związanych z komunikacją, w większości sygnałów o źle zaparkowanych samochodach. 60 proc. wykroczeń to tzw. pozostałe wydarzenia – mówi Wojtach.
NIK uznał także, że posiadane przez szczecińskich strażników dane osobowe nie zostały zgłoszone Generalnemu Inspektorowi Danych Osobowych. Zawiadomił nawet prokuraturę o możliwości popełnienia przestępstwa w tej sprawie.
– Zarzut prokuratury dotyczy nie handlu danymi a niezarejestrowania ich w GIODO. Tylko że my te dane zgłosiliśmy do inspektora jeszcze w ubiegłym roku, traktując je jako dane tymczasowe, a nie docelowe. W styczniu tego roku pojawiła się wiążąca wykładnia prawa potwierdzająca, że powinny zostać zarejestrowane – stwierdziła J. Wojtach.
Źródło: Kurier Szczeciński, str. 1, z dn. 10.05.2011 r.
|