Fontanna cieszy tłumy i martwi niektórych Drukuj Email
środa, 25 maja 2011 12:09

Poniedziałek, godzina 21.25. Pod tańczącą fontannę przy Pleciudze ciągną tłumy ludzi. Parking już cały zajęty. Fontannę otacza ok. 200 osób. Są młodzi z wózkami, pary nastolatków, seniorzy. Tak jest codziennie. Multimedialna fontanna została uruchomiona 7 maja. Na pierwszy pokaz przyszło ponad tysiąc osób. Od tamtej pory, codziennie wieczorem możemy oglądać minispektakl wody, światła i dźwięku. Przychodzą tłumy. Z głośników zaczynają się wydobywać celtyckie rytmy. Po nich fragmenty klasyczne, trochę rocka i znów klasyka. Podświetlane na różne kolory strumienie puszczane z kilku rodzajów dysz zaczynają tańczyć w rytm muzyki. Równo. Wszystko dopięte na ostatni guzik. Zebrani wyciągają aparaty, robią zdjęcia. Spektakl trwa 20 minut. (...)

- Jest bardzo przyjemnie - mówi Maurycy Antczak. Na wieczorny spacer i obejrzenie widowiska namówiła go żona Alicja. - I plac taki zadbany. Kiedyś tu było śmietnisko. Zmiany dostrzegają też okoliczni mieszkańcy. - Zanim powstała Pleciuga tu był tylko beton i krzaki - wspomina pani Mariola, która mieszka na Śląskiej. - Taksówkarze się tu zatrzymywali i sikali. Na krawężniku zbierała się okoliczna młodzież, która do nocy piła i wrzeszczała. A teraz jest spokój. Część, zwłaszcza starszych mieszkańców bloku przy ul. Wielkopolskiej (naprzeciwko fontanny i teatru) skarży się jednak, że jest już zmęczona codziennym spektaklem.

- Kładę się wcześnie spać i muszę zamykać wszystkie okna - żali się pani Wiesława z parteru. - Wali ta muzyka niemiłosiernie, nie jestem zadowolona, że coś takiego tu powstało. I nikt nas nie zapytał o zdanie. Pan Antoni, którego spotkaliśmy na spacerze z psem, również narzeka. - Dzień w dzień te same piosenki - mówi. - Mogliby chociaż repertuar zmienić, bo my tu oszalejemy. Znamy to już na pamięć. - Wcale nie jest głośno - zaprzecza Maciej, którego okna też wychodzą na fontannę. - W końcu to tylko pół godziny, przed cisza nocną, więc nie ma się czego czepiać.

- Widzę, że fontanna i wieczorne spektakle cieszą się ogromną popularnością. A że ciągle ta sama muzyka... Nie można jej zmienić, bo jest zaprogramowana jako część całości - tłumaczy Zbigniew Niecikowski, dyrektor Pleciugi. Ani dyrektor ani policja i straż miejska nie odbierały skarg na wieczorny pokaz światła, wody i muzyki. Multimedialne spektakle będą trwały codziennie do końca lata.

Komentarz

Nie ma drugiego miejsca w Szczecinie, które gromadziłoby wieczorem tłum mieszkańców (poza CH Galaxy, ale nad tym można tylko ubolewać). Ludzie przychodzą codziennie, mimo że od otwarcia wodnego teatru minęły już prawie trzy tygodnie. To oznacza, że takie miejsca są potrzebne. Także większość mieszkańców sąsiadujących z Pleciugą, z którymi rozmawiałam, przyznaje, że teatr i fontanna podniosły jakość życia w ich okolicy. Czy codzienny zaledwie 20-minutowy spektakl multimedialny to za wysoka cena za ucywilizowanie zaniedbanego betonowego placu i brudnego basenu ppoż. w śródmieściu? Szczecinianie potrafią docenić, że w mieście dzieje się coś ciekawego. W weekendy na otwarty niedawno park rekreacyjny przy ul. Przygodnej także ciągną tłumy. Codziennie widać matki z dziećmi przy fontannie i placu zabaw na skwerze im Janiny Szczerskiej, podobnie na placu zabaw przy Jeziorku Słonecznym czy na pl. Jakuba Wujka. Mówimy, że Szczecin jest zielony. Dobrze, że w końcu uczymy się z tej zieleni i pleneru korzystać.

Anna Łukaszuk

Źródło: Gazeta Wyborcza Szczecin, str.5, z dn.25.05.2011r.




 


 

 

Wyszukiwarka

BIP SM

Biuletyn Informacji Publicznej Straży Miejskiej Szczecin

Numery alarmowe służb miejskich i instytucji

112 - numer alarmowy UE
19656 - straż miejska
984 - pogotowie rzeczne
985 - ratownictwo górskie
986 - straż miejska
991 - pogotowie elektrowni
992 - pogotowie gazowni
993 - pogotowie ciepłowni
994 - pogotowie wodociągów
997 - policja
998 - straż pożarna
999 - pogotowie ratunkowe

Gościmy

Naszą witrynę przegląda teraz 9 gości 

2008 - 2012 © Straż Miejska Szczecin