|
Wbrew opiniom jakie krążą po forach internetowych, strażnicy miejscy nie zajmują się tylko wystawianiem mandatów za złe parkowanie. Z reguły mandaty wystawione za wykroczenia komunikacyjne stanowią przynajmniej 40 proc. puli wszystkich mandatów. Jednak ta kategoria nie dotyczy tylko kierowców, ale też pieszych i rowerzystów. Poza tym okazuje się, że w każdym mieście priorytetem jest karanie innego wykroczenia. Poniżej podajemy, w którym mieście i za co można najczęściej dostać mandat - na podstawie danych, które otrzymaliśmy ze straży miejskich.
Warszawa. Jak na stolicę przystało, wygrywa w liczbie wystawionych mandatów - w ubiegłym roku ponad 110 tys. W Warszawie powinni mieć się na baczności szczególnie kierowcy (dostali od straży miejskiej ponad 80 tys. mandatów - głównie za złe parkowanie) i miłośnicy alkoholu w plenerze (ponad 10 tys. ukaranych osób).
Kraków. Tu wystawiono prawie 70 tys. mandatów. Ponad połowa przypadła na rowerzystów i pieszych - dostali w ubiegłym roku 42 tys. mandatów. Piesi np. za przechodzenie poza pasami lub na czerwonym świetle, a rowerzyści za jazdę po ulicy zamiast po ścieżce rowerowej. Kierowcom założono 19 tys. blokad na koła.
Łódź. Na prawie 50 tys. mandatów, 18 tys. dotyczy kierowców (niestosowanie się do znaków drogowych, m.in. zakazu postoju i parkowania). Na drugim miejscu są uliczni handlarze, którym strażnicy wystawili ponad 10 tys. mandatów za nielegalne stoiska.
Toruń. To miasto na niejasnych przepisach pozwalających straży miejskiej wystawiać mandaty na podstawie wskazań fotoradarów. Dzięki nim strażnicy miejscy ukarali ponad 7 tys. kierowców. W drugiej kolejności ścigani są miłośnicy piwkowania w parkach.
Gdańsk. Tu tradycyjnie blisko połowa mandatów (ok. 30 tys.) dotyczyła spraw drogowych. Na drugim miejscu porządek publiczny (razem ze śmieceniem ) i picie alkoholu pod chmurką.
Rzeszów. To ewenement na skalę kraju. Strażnicy wystawili tam najmniej mandatów (2,5 tys.). Głównie za złe parkowanie. Dostało się też pieszym przechodzącym na czerwonym świetle i rowerzystom stwarzającym zagrożenie na drodze.
Katowice. Tu lepiej nie pić alkoholu pod chmurką. W ubiegłym roku strażnicy miejscy wystawili za to mandaty na kwotę ponad 50 tys. zł. Lepiej też nie palić na przystanku. Palacze wzbogacili kasę miasta o ponad 10 tys. zł.
Wrocław. Potwierdza stereotypy o strażnikach. Na 29 tys. mandatów, ponad 26 tys. dotyczy wykroczeń drogowych, czyli prawie 90 proc. Pozostałe wystawiono głównie za akty wandalizmu i picie alkoholu w miejscach publicznych.
Źródło: Metro, str.2, z dn.23.05.2011r.
|