|
Pod pomnikiem w parku Kasprowicza szalejący rowerzysta wpadł w rodzinę. Do redakcji zgłosił się oburzony mieszkaniec al. Jana Pawła II. Pan Mateusz opowiedział o ostatnim spacerze po Jasnych Błoniach. Mężczyzna wraz z żoną oraz dziećmi w niedzielne popołudnie wybrał się na spacer w okolice Pomnika Czynów Polaka.-Szliśmy spokojnie obok pomnika. W pewnym momencie jeden z szarżujących tam rowerzystów z dużym impetem wjechał we mnie- opowiada czytelnik.-Dobrze, że dzieci szły przed nami. Gdyby rowerzysta potrącił moją córkę mogłoby dojść do tragedii. Kiedy rower uderzył we mnie nic mi się nie stało. Jednak cyklista runął na ziemię. Czytelnik zwrócił uwagę rowerzystom prezentującym swoje umiejętności na wzniesieniach przy pomniku.
-Powiedziałem, że powinni uważać na pieszych, a ich zachowanie jest nieodpowiedzialne-dodaje pan Mateusz.- Nie rozumiem, dlaczego miejsce wspomnień oblegane jest przez rowerzystów. Z ozdobnych wzniesień zrobili sobie skocznię. Manewry, jakie wykonują naprawdę sa niebezpieczne. Wielokrotnie widziałem jak bez kasków wywracali się na ziemię. Mieszkańcy, którzy chętnie spacerują po parku uważają, że sprawą nieznośnych cyklistów powinna się zająć straż miejska. Jednak ta ich tylko upomina. Wielu pieszych nie może uwierzyć, że tak reprezentacyjne miejsce w naszym mieście służy jako skatepark.
-Przecież miasto zafundowało rowerzystom, którzy chcą się wykazać i podszkolić swoje umiejętności, miejsce miejsce przeznaczone tylko i wyłacznie do tego (...) jest ono na ul.Twardowskiego przy stadionie piłkarskim.
Straż miejska przyznaje, że cykliści oblegający teren wokół pomnika stwarzają zagrożenie. Ewolucje, jakie wykonują są nieodpowiedzialne. Jak ustalił "Głos" droga wokół pomnika ma status gminnej ( droga od pomnika Czynu Polaków w kierunku Teatru Letniego, przyp. rzecznik SM Szczecin). Dlatego obowiązują na niej takie same przepisy jak na ulicach.- Będziemy walczyli z tym problemem- twierdzi Joanna Wojtach, rzecznik straży miejskiej w Szczecinie.- Każdego dnia patrole rowerowe i piesze przyglądają się temu miejscu. Z tego co się orientuję strażnicy wystawili kilka mandatów za nieprawidłową jazdę np. bez trzymania rąk na kierownicy lub na jednym kole. Zrobiło się ciepło, więc natężenie ruchu pieszych w parku znacznie się zwiększa. Niedopuszczalne jest, że rowerzyści wykonują bardzo niebezpieczne manewry bez zwracania uwagi na piszych. Mandat za taką jazdę (naruszenie przez kierującego rowerem lub motorowerem zakazu jazdy bez trzymania co najmniej jednej ręki na kierownicy oraz nóg na pedałach lub podnóżkach) wynosi 50 złotych.
Źródło: Głos Szczeciński, str.5, z dn.03.06.2011r.
|