|
Boimy się tych nastolatków. Oni są groźni, a my bezradni-skarżą się mieszkańcy jednego z budynków przy przy ulicy Długosza. Jednej z lokatorek podpalono balkon. Kłopoty tych ludzi są znane policji. Sprawa, z którą mieszkańcy jednego z budynków na Niebuszewie zwrócili się do "Głosu", nie wydawała się prosta.-Mieszkamy tu po kilkadziesiąt lat- opowiadają mieszkańcy trzech klatek na ulicy Długosza, między innymi spod numeru 13.-Kiedyś mieliśmy podwórko z ławkami, była huśtawka. Korzystały nasze dzieci, starsi mieszkańcy mogli odpocząć na ławce. Dziś boimy się wychodzić przed blok. Młoda kobieta pokazuje swój balkon na parterze. Widać ślady po pożarze.-Podpalili mi balkon, nie wiem, czy po raz kolejny tego nie zrobią. Starsi mieszkańcy opowiadaja o wybijaniu szyb w piwnicach i podpaleniach. Noszą noże, wcale tego nie kryją (...) słyszymy wyzwiska i wulgarne słowa (...)
Mieszkańcy czują się bezradni. Piszemy pisma do policji, wzywamy straż miejską- opowiadają.-Przyjeżdżają patrole, ale te małolaty uciekają. Dalej jest to samo. Oni tu rzadzą. Teraz urządzili sobie bar pod chmurką. Starszy pan opowiada, że na początku maja wezwał patrol policji, żeby ten przegonił z dachu młode, głośne towarzystwo. Z dachu zeszły trzy nagie dziewczyny i dwóch chłopaków (...). O sytuacji na ulicy Długosza powiadomiono szczecińską policję.-Pod koniec maja wpłynęło do nas pismo od wspólnoty mieszkaniowej przy ulicy Długosza-informuje Alicja Śledziona z KWP w Szczecinie-Mieszkańcy skarżyli się na nastolatków, którzy dopuszczają się aktów wandalizmu, piją alkohol. Było tam kilka naszych interwencji. Rzeczywiście, sytuacja jest niepokojąca. Ponieważ jednak dotyczy nieletnich, sprawę musimy przekazać do sądu rodzinnego. Nie pozostawimy mieszkańców samych z tym problemem.
Sytuacją na ulicy Długosza zainteresowaliśmy ( redakcja, przyp. rzecznik SM Szczecin) też straż miejską.- wysyłaliśmy pod wskazany adres dwa patrole i nadal będziemy tam zaglądać-mówi Joanna Wojtach ze Straży Miejskiej w Szczecinie.-Mieszkańcy budynku obiecali nam, że będą nas informować, gdy będzie się działo coś niepokojącego. Co do garażu, nie możemy nic zrobić, dopóki nie ustalimy właściciela(...)
Źródło: Głos Szczeciński, str,10, z dn.07.06.2011r.
|