Podczas Dni Odry zamknęli ulicę. I dojazd mieszkańcom do ich domów. Zakaz był słuszny? Drukuj Email
środa, 06 lipca 2011 14:42

Czy w czasie trwania imprezy mieszkaniec może dojechać do swojej posesji? Czy miejski strażnik może nagiąć prawo, gdy przepis wydaje się być nieludzki? Czy człowiek wzburzony absurdalną sytuacją może bezkarnie obrażać innych? Co ważniejsze, impreza masowa czy mieszkańcy rejonu?

Dostaliśmy list. Jeden z kilku na ten temat. Czytelnik chciał podczas imprezy na Wałach Chrobrego dojechać swoim samochodem do domu.

– W ostatni piątek wracając z pracy nie zostałem wpuszczony przez straż miejską na podwórko mojego domu – opisuje sytuację. – Ponieważ spieszyłem się z powodu wyjazdu w dalszą drogę, prosiłem straż miejską o wpuszczenie mnie na moją posesję, aby załadować ciężki bagaż. Strażnik w asyście koleżanki oświadczył, że jeśli organizator przewidziałby pełnię korzystania z mojego mieszkania, to pod znakiem „zakaz ruchu wszelkich pojazdów” zawiesiłby tabliczkę „nie dotyczy mieszkańców”. Dyskusja przerodziła się w awanturę. Moje prośby zignorowano.

Nasz Czytelnik (dane do wiadomości redakcji) mówi też o stałych w tym miejscu imprezach, które zakłócają spokój mieszkańcom. – Organizatorzy imprez w ogóle nie liczą się z mieszkańcami okolicznych budynków. Jakoś potrafię przecierpieć hałas, ostatnio do pierwszej w nocy przez kilka dni i utrudnienia związane z objazdami. Na jakiej jednak podstawie organizator imprezy ogranicza mi swobodę korzystania z posesji, na której mieszkam?

Zwróciliśmy się w tej sprawie do Straży Miejskiej prosząc o wyjaśnienie sytuacji.

– O godzinie 12 w południe zamknięto całkowicie ulicę Jana z Kolna – tłumaczy Joanna Wojtach, rzecznik prasowy Straży Miejskiej w Szczecinie. – Rzeczywiście mieszkańcy nie mogli dojechać do swoich posesji. Nie była to jednak nasza decyzja, a zarządcy ruchu, czyli Wydziału Gospodarki Komunalnej i Ochrony Środowiska. My jesteśmy tylko wykonawcami zarządzeń miejskich i nie mamy prawa samemu ich zmieniać czy „przymykać oczu”.

Odnosi się też do awantury, która wybuchłą po tym, jak nasz Czytelnik uzyskał odmowną odpowiedź strażników i nie dojechał do domu. – Strażnicy, co wynika z meldunków i zapisów, zachowywali się bardzo grzecznie. Mimo, iż ten pan znieważał ich słowami „idiota”, „dureń”, „komendant jest nienormalny” etc. Rozumiem, że mógł być zdenerwowany sytuacją, ale nie upoważnia go ona do takiego zachowania. Do sprawy wrócimy. Sprawdzimy, czy mieszkańcy zostali wcześniej powiadomieni o braku możliwości dojazdu do swoich posesji i na podstawie jakich przepisów wydano sam zakaz.

Źródło: Głos Szczeciński, str.5, z dn.05.07.2011r.
 

 

Wyszukiwarka

BIP SM

Biuletyn Informacji Publicznej Straży Miejskiej Szczecin

Numery alarmowe służb miejskich i instytucji

112 - numer alarmowy UE
19656 - straż miejska
984 - pogotowie rzeczne
985 - ratownictwo górskie
986 - straż miejska
991 - pogotowie elektrowni
992 - pogotowie gazowni
993 - pogotowie ciepłowni
994 - pogotowie wodociągów
997 - policja
998 - straż pożarna
999 - pogotowie ratunkowe

Gościmy

Naszą witrynę przegląda teraz 6 gości 

2008 - 2012 © Straż Miejska Szczecin