Kaszubski Zaułek nadal jak parking. "Będziemy karać" Drukuj Email
wtorek, 13 grudnia 2011 11:19

Kierowcy lekceważą zakaz ruchu na deptaku przy Kaskadzie i parkują nawet pod samymi drzwiami centrum handlowego. Kiedy to się w końcu zmieni? Znak drogowy stojący u wlotu na Kaszubski Zaułek nie pozostawia wątpliwości: na deptaku nie wolno parkować nikomu. Nawet mieszkańcom tej części ulicy Kaszubskiej. Nie dotyczy ich wprawdzie zakaz ruchu obowiązujący w tym miejscu, ale zakaz parkowania już tak. Mieszkańcy mogą deptakiem jedynie przejechać, by dostać się przez bramę kamienicy do położonych w podwórzach garaży.

Taka organizacja ruchu obowiązuje w tym miejscu od miesiąca. Część kierowców jednak lekceważy przepisy. Obrazek z poniedziałkowego południa: za znakiem zakazu ruchu stoi na deptaku rząd zaparkowanych aut. Wjeżdża kolejne. Czarne bmw podjeżdża niemal pod drzwi Kaskady. Mężczyzna, który z niego wysiada, uśmiecha się na widok reportera "Gazety" robiącego w tym momencie zdjęcie. - Co? Będę na pierwszej stronie? - śmieje się ironicznie i wraz ze swoją towarzyszką rusza na zakupy.

Dlaczego tacy kierowcy w tym miejscu to codzienność? Na pewno powodem nie jest brak miejsc na parkingu centrum handlowego. Zaczepiani przez nas jedynie wzruszają ramionami, raz posypały się obelgi. Być może kierowcy chcą zaoszczędzić. Mając abonament na zieloną strefę, parkują na deptaku w pewnym sensie za darmo. W Kaskadzie darmowe parkowanie jest tylko przez pierwszą godzinę. Kolejna kosztuje 2 zł. No i prościej jest wjechać w deptak i stanąć pod drzwiami sklepu, niż wjeżdżać na wielopoziomowy parking.

Straż miejska przyznaje, że parkowanie na deptaku jest "niedopuszczalne" i nie może być tolerowane. Z drugiej strony nic z tym problemem nie robi. - Przyznaję, że traktowaliśmy to miejsce trochę łagodniej, bo dość długo, ze względu na przeciągającą się przebudowę ulic, organizacja ruchu w tym miejscu była nie do końca jasna - mówi Joanna Wojtach, rzecznik straży miejskiej. - Teraz nic nie staje jednak na przeszkodzie, by z całą stanowczością egzekwować przepisy. - Czy straż miejska zacznie więc w końcu karać kierowców wjeżdżających na deptak? - pytamy. - Konsekwentnie będziemy kontynuować naszą politykę karania kierowców, którzy rażąco łamią przepisy - odpowiada Joanna Wojtach.

Straż miejska faktycznie bardziej energicznie niż kiedyś reaguje na problem bezczelnie parkujących kierowców. Zaczęło się na początku listopada, po serii tekstów w "Gazecie" na ten temat. Okazało się, że nie brakuje szczecinian, którzy mają dość samochodów zastawiających bezprawnie chodniki i parkujących w niedozwolonych miejscach. Straż miejska poczuła, że ma społeczne przyzwolenie na masowe zakładanie blokad na koła. Swoje dokładają też szczecinianie, którzy dokumentują wykroczenia na zdjęciach i dostarczają je do straży miejskiej (często z kopią dla "Gazety"). Czy fotografowanie nieprawidłowo zaparkowanych aut ma sens i przynosi jakieś efekty? Napiszemy o tym w jutrzejszej "Gazecie"

Źródło: Gazeta Wyborcza Szczecin, str.5, z dn.13.12.2011r.


 


 

 

Wyszukiwarka

BIP SM

Biuletyn Informacji Publicznej Straży Miejskiej Szczecin

Numery alarmowe służb miejskich i instytucji

112 - numer alarmowy UE
19656 - straż miejska
984 - pogotowie rzeczne
985 - ratownictwo górskie
986 - straż miejska
991 - pogotowie elektrowni
992 - pogotowie gazowni
993 - pogotowie ciepłowni
994 - pogotowie wodociągów
997 - policja
998 - straż pożarna
999 - pogotowie ratunkowe

Gościmy

Naszą witrynę przegląda teraz 8 gości 

2008 - 2012 © Straż Miejska Szczecin