|
[...] Przy drodze z Wyspy Puckiej do Dziewoklicza w Szczecinie ktoś wyrzucił ok. 100 kg surowego mięsa. Okazuje się, że w pobliżu były jeszcze trzy takie wysypiska. W dodatku to nie incydent, a czyjaś stała praktyka! Winnego szuka Straż Miejska. I apeluje o pomoc.
Pełne owadów drobiowego korpusy rozkładały się przy drodze w 40-stopniowym upale. Po sygnale „Kuriera” Straż Miejska wysłała tam służby, które w niedalekiej odległości odkryły jeszcze trzy miejsca, gdzie wyrzucono mięso. Niebezpieczne, cuchnące siedlisko namnażających się bakterii usunięto.
- Firma „Remondis”, która pojechała uprzątnąć znalezisko, w okolicy znalazła jeszcze trzy tej samej wielkości sterty wyrzuconego mięsa – mówi Monika Woźniak ze Straży Miejskiej. - To bardzo niepokojące, bo w ub. tygodniu ktoś wyrzucił surowe mięso na prawobrzeżu miasta. Były to również drobiowe korpusy.
Mięso zostało uprzątnięte i oddane do zakładu utylizacyjnego. Tyle że koszty utylizacji problematycznego odpadu pokryje gmina. A powinien ten, kto mięso wyrzucił. I stworzył zagrożenie epidemiologiczne. Na skrzynce znalezionej na miejscu jest końcówka numeru seryjnego. Być może to ona doprowadzi Straż Miejską do winowajcy.
- Wszystkich, którzy wiedzą cokolwiek na ten temat albo widzieli samochód, z którego wyrzucano odpady, prosimy o pomoc – mówi Moniak Woźniak. - Wystarczy zadzwonić pod nasz bezpłatny numer 986.
źródło: Kurier Szczeciński, 31.07.2008 r.
|