|
Policjanci oraz funkcjonariusze Żandarmerii Wojskowej i Straży Miejskiej czuwali wczoraj nad bezpieczeństwem uczniów w drodze do szkoły. W rejonie wyznaczonych szkół przyglądali się zachowaniom kierowców i pieszych, kontrolowali prędkość pojazdów i trzeźwość prowadzących. Niestety, nie obyło się bez zastrzeżeń.
- Przy ul. Rydla zatrzymaliśmy w rejonie szkoły mężczyznę, który jechał oplem vectrą, mając we krwi 0,92 prom. - informuje asp. Sztab. Zenon Butkowski z KMP W Szczecinie.
Mężczyzna stracił prawo jazdy, a za swój czyn stanie przed sądem. Kłopoty ma też 42-latek, który został zatrzymany na ul. Komuny Paryskiej. Okazało się, że nie ma nawet uprawnień do prowadzenia pojazdu, a auto, którym się porusza, nie ma ważnego przeglądu. Policjanci zatrzymali dowód rejestracyjny pojazdu, mężczyznę ukarali zaś mandatem w wysokości 500 zł.
Pomiary prędkości wykonywano natomiast m.in. przy Emilii Plater i Chopina. Tam najpierw kierowcy mijali ekran, wyświetlający aktualną prędkość pojazdu, a w razie przekroczenia dopuszczalnej szybkości także komunikat „zwolnij”. Urządzenie niemal każdego dnia pracuje w różnych rejonach Szczecina. Kilkadziesiąt metrów dalej stoi fotoradar straży miejskiej. I mimo że kierowcy o tym już wiedzą, zawsze ktoś „wpadnie”.
- Na ul. Chopina między godz. 8 a 10 przejechało 221 samochodów – mówi Grzegorz Kromski ze Straży Miejskiej. Dopuszczalną w rejonie szkoły prędkość 40 km na godz. przekroczyło 140 kierowców. Na szczęście większość tylko nieznacznie.
Byli jednak i tacy, którzy nic sobie nie robią z ograniczeń i uczniów próbujących przejść przez jezdnię. Ośmiu kierowcom jechało w tym miejscu mając na liczniku ponad 55 km na godz. Rekordzista taksówkarz przekroczył limit 0 25 km. Otrzyma 4 pkt karne i mandat w wysokości 100-200 zł.[...]
źródło: Kurier Szczeciński, 2.09.2008 r.
|