|
Poczucie, że interesuje nas tylko karanie kierowców, jest błędne i krzywdzące – uważa Leon Gajewski, komendant Straży Miejskiej w Szczecinie. - Na 130 strażników tylko czterech zajmuje się fotoradarem. Reszta pilnuje porządku i prowadzi działania profilaktyczne.
Jak pracuje straż miejska, dziennikarze i zaproszeni goście mieli okazję dowiedzieć się we wtorek, podczas obchodów Dnia Strażnika Miejskiego. Po uroczystej mszy i złożeniu kwiatów pod pomnikiem Czynu Polaków na Jasnych Błoniach strażnicy i ich goście z sześciu miast: Szczecina, Koszalina, Stargardu Szczecińskiego, Gryfina, Polic i Kołobrzegu spotkali się w sali sesyjnej magistratu. Komendanci mówili m.in., czym zajmują się ich podwładni. Wyjaśnili, że w ostatnich latach straż mocno się rozwinęła. Zyskała zarówno więcej etatów, jak i sprzęt. Z prezentowanych przez szefów SM danych wynikało, że szczecinianie coraz częściej proszę strażników o interwencję. W 2007 r. było ponad 25 tys. zgłoszeń. Straż miejska interweniowała blisko 18 tys. razy i przeprowadziła 37,5 tys. kontroli.
Ze statystyk wynika, że strażnicy coraz częściej upominają, pouczają i karzą za naruszane porządki u zasad czystości – w 2006 r. mandaty z tego tytułu otrzymało 2,5 tys. szczecinian, a w 2007 – 3018. Tak samo rośnie liczba mandatów wystawionych kierowcom parkującym na kopertach dla niepełnosprawnych. W 2006 r. takie mandaty dostało blisko 200 kierowców. W 2007 – 250, a w tym już około 450.
W rozmowie z „Gazetą” Krzysztof Kamińsko, zastępca komendanta Straży Miejskiej w Szczecinie wyjaśniał, że jeszcze w tym roku mogą wejść w życie nowe przepisy, dzięki którym zajmowanie miejsc niepełnosprawnych będzie więcej kosztować. Projekty zakładają mandaty w wysokości nawet 500zł. Tymczasem teraz to 100 zł.
Szczecińska straż częściej interweniuje też, gdy pijacy w bramach piją alkohol. W tym roku wystawiła takim osobom ponad 650 mandatów. Strażnicy tzw. szkolni pilnują bezpieczeństwa uczniów. M.in. wygłaszają prelekcje profilaktyczne, np. na temat gadżetów pirotechnicznych.
Komendant Gajewski tłumaczył „Gazecie”, że mimo iż innych interwencji jest więcej, widać aktywność w karaniu kierowców, bo fotoradary robią dwa zdjęcia łamiących przepisy na sekundę. Zdjęcia opracowują i mandaty na ich podstawie wystawiają czterej strażnicy i czwórka pracowników niepełnosprawnych.
Podczas uroczystości komendant Gajewski podkreślał, że straż miejska jest taka, jakie ma kompetencje i jakie wymagania stawia jej gmina.
źródło: Gazeta Wyborcza, 17.09.2008 r.
|