|
Ulica łączy gminę Szczecin z gminą Dobra. Po tej drugiej stronie budowane jest osiedle. Mieszkający tam i dowożący materiały nie przestrzegają ograniczenia prędkości.
Podczas ostatniego zebranie komisji ds. bezpieczeństwa rady miasta radni z Bezrzecza zażądali ukrócenia patologicznego wprost łamania prawa przez kierowców na ulicy Zaściankowej. Straż Miejska postawiła więc wczoraj na niej radar. Okazało się, że niemal każdy samochód, który przejeżdżał, jechał szybciej, niż zezwalają na to przepisy.
- Tu jest strefa zamieszkania, po której wolno rozwijać prędkość jedynie do 20 km/h – mówi Joanna Wojtach, rzecznik straży miejskiej.
Patrzymy na wskazania radaru. Pierwszy samochód jedzie z prędkością 45 km/h, a następny rozwija już 49 km/h. Trzeci przemyka mając na liczniku 60 km/h, a tuż za nim jedzie z prędkością 62 km/h.
- Stoję tu niecałą godzinę i już odnotowałem ponad 40 przekroczeń prędkości – mówi Grzegorz Kromski, kierownik referatu ruchu drogowego Straży Miejskiej w Szczecinie. - Praktycznie rzadko który kierowca jedzie z taką prędkością, na jaką zezwalają tu przepisy.
Najszybciej w czasie, gdy obserwowaliśmy działania aparatury do pomiaru prędkości, jechał kierowca dostawczego samochodu, który miał na liczniku 66 km/h. Wszyscy złapani przez radar dziwili się, gdy 50 m dalej zatrzymywał ich wspólny patrol straży i policji, karząc mandatami.
- Zapłaciłem, ale może i słusznie – mówi jeden z kierowców. - W końcu gdyby na drogę wybiegło dziecko, a ja bym nie wyhamował, miałbym stres do końca życia.
Marek Rudnicki.
źródło: Głos Szczeciński, 16.10.2008 r.
|