|
Koniec bezkarnego parkowania na miejscach dla niepełnosprawnych - zapowiada szczecińska straż miejska. Funkcjonariusze mogą teraz w kilka minut sprawdzić, czy kierowca legalnie zaparkował na "kopercie". - To będzie dla nas priorytet - mówi Joanna Wojtach, rzeczniczka SM
Małgorzata Zdrodowska, prezes Miejskiego Koła Towarzystwa Walki z Kalectwem: - Ludzie pełnosprawni nie zdają sobie sprawy, że z kopertami nie chodzi tylko o to, by mieć gdzieś bliżej. Miejsca oznakowane są szersze niż pozostałe. Można podjechać wózkiem do samochodu, wsiąść i wysiąść
Pani w białych kozaczkach na szpilkach parkuje na "kopercie", bo ma bliżej do sklepu z płaszczami. Trzydziestolatek jeździ z kartą babci, która od dawna leży w zakładzie opiekuńczym. Inny zdrów jak ryba mężczyzna wkłada za szybę podrobioną kartę parkingową osoby niepełnosprawnej i ostro traktuje każdego, kto zwróci mu uwagę za blokowanie "koperty". Zwymyślał nawet mężczyznę na wózku.
Takich sytuacji jest niestety mnóstwo. W efekcie ludzie o kulach czy na wózkach nie mają gdzie zaparkować. Zwłaszcza że ich jest ponad 7 tys., a kopert w Szczecinie niespełna 200. W ubiegłym roku miasto szacowało, że nawet tysiąc funkcjonujących w obiegu kart może być nielegalnych (właściciele części z nich dawno nie żyli). Nie pomagają akcje z hasłami "Zabrałeś moje miejsce, zabierz i moje kalectwo!".
Małgorzata Zdrodowska, prezes Miejskiego Koła Towarzystwa Walki z Kalectwem, sama porusza się na wózku: - Ludzie pełnosprawni nie zdają sobie sprawy, że tu nie chodzi tylko o to, by mieć gdzieś bliżej - tłumaczy. - Miejsca oznakowane są szersze niż pozostałe. Można podjechać wózkiem do samochodu, wsiąść i wysiąść. Na zwykłym miejscu parkingowym tego nie zrobię, bo się nie zmieszczę.
Ostatnio Zdrodowska krążyła w pobliżu urzędu w poszukiwaniu wolnej koperty. W końcu stanęła na miejscu ogólnodostępnym. Gdy wróciła do auta, było zastawione, bo tuż obok zaparkowały dwa inne. - Długo musiałam czekać, aż wróci kierowca któregoś z nich, bo nie byłam w stanie dostać się wózkiem do swojego samochodu - mówi pani Małgorzata. - Pełnosprawni czasami tłumaczą się, że stawiają samochód tylko na chwilkę i zaraz odjadą, ale nie biorą pod uwagę, że osoba niepełnosprawna ma często wyliczony czas i musi dotrzeć do innego miejsca, gdzie czeka na nią ktoś, kto pomoże np. wejść do budynku na piętrze.
Urzędnicy przestali się łudzić, że kierowcy w Szczecinie zaczną przestrzegać przepisów. Zweryfikowali bazę danych posiadaczy kart parkingowych dla niepełnosprawnych. - W październiku przekazaliśmy bazę straży miejskiej - mówi Beata Andruszkiewicz, kierownik Zespołu ds. Obsługi Osób Niepełnosprawnych Urzędu Miasta. - Mają dobre narzędzie.
Do tej pory strażnicy miejscy, by zweryfikować legalność karty parkingowej, musieli dzwonić do wydziału zdrowia. W weekendy urzędnicy nie pracowali, więc strażnicy nie mieli gdzie pytać. Opowiada jeden z funkcjonariuszy: - Bywało, że gdy kierowca twierdził, że stoi na kopercie, bo właśnie podwiózł do urzędu chorą babcię, czekałem z nim na jej powrót. W tym czasie kolega dzwonił do babci, która - jak się okazywało - spokojnie siedziała w domu.
Teraz będzie prościej: strażnik może natychmiast zadzwonić do swojego dyżurnego. Ten zaraz sprawdzi kartę.
Jeszcze pięć lat temu przez rok straż wystawiła 194 mandaty karne i nie wysłała żadnego wniosku do sądu grodzkiego o ukaranie kierowcy zajmującego miejsca niepełnosprawnym. Rok temu mandatów było 246, a wniosków do sądu - pięć. W tym roku strażnicy ukarali mandatami już 523 kierowców, przeciwko 17 poszły wnioski do sądu.
Wzrosną też mandaty
Za blokowanie koperty grozi 100 zł i 1 pkt karny. Wkrótce kary wzrosną do 500 zł i 5 pkt. MSWiA już przygotowało specjalne rozporządzenie. - Czeka na podpis premiera Donalda Tuska. Zacznie obowiązywać 14 dni po ogłoszeniu - informuje Wioletta Paprocka, rzeczniczka MSWiA.
Kto może stanąć na kopercie? Właściciel karty parkingowej osoby niepełnosprawnej (karta musi być umieszczona za przednią szybą tak, by można ją było odczytać) oraz kierowca przewożący osobę uprawnioną (tylko i wyłącznie w sytuacji, gdy jest z tą osobą).
Źródło: Gazeta Wyborcza Szczecin - Monika Adamowska z 2.11.2008 r. (www)
|