|
Nie dokarmiać dzikich zwierząt!
Dzikie zwierzęta spacerujące po ulicach Szczecina to już niemal codzienność. Zazwyczaj jednak można spotkać je na obrzeżach miasta, upodobały sobie ", Osów, Kijewo. Tym razem mieszkańców zaniepokoił lis spacerujący po ulicy 5 Lipca.
Od kilku lat systematycznie rośnie liczba interwencji miejskiego łowczego. Do niego oraz do straży miejskiej zgłosiła się pani Mirosława, zaniepokojona pojawieniem się zwierzęcia niemal w centrum miasta.
-Kilkakrotnie widziałam lisa, przechadza się po parku, ale także po chodnikach ulic Noakowskiego i 5 Lipca. Nie boi się ludzi, nie jest agresywny, ale nie wiadomo, czy nie choruje (...) Upodobał sobie ogródek jordanowski, a tam jest zawsze mnóstwo dzieci, poza tym w pobliżu jest przedszkole. Alarmowałam w tej sprawie, na razie nie ma efektu- a lis zadomowił się w naszej okolicy(...)
Odebranie sygnału o " rudzielcu" potwierdza Joanna Wojtach, rzecznik szczecińskiej straży miejskiej.-Od razu po zgłoszeniu przekazaliśmy problem łowczemu i z tego, co nam wiadomo-podjął on interwencję. Zawsze szczecinianie mogą do nas dzwonić i powiadomić o dzikich zwierzętach w mieście, od tego jesteśmy. Zaplanowaliśmy nawet spotkanie z dziećmi z pobliskiego przedszkola, chcemy opowiedzieć im, jak zachować się, gdy na swojej drodze spotkają lisa czy kunę (...) Łowczy miejski uważa, że w każdej metropolii lisy się zadomawiają, są raczej niegroźne, nie należy tylko ich dokarmiać, a także do nich podchodzić.- Nie jestem w stanie złapać każdego lisa, jaki się pojawi w szczecinie, zgłoszeń jest mnóstwo-kończy R. Czeraszkiewicz.
Źródło: " Kurier Szczeciński"
|