|
Rozporządzenie wydane przez wojewodę Marcina Zydorowicza o zakazie używania wyrobów pirotechnicznych w okresie od 10 grudnia do 31 stycznia (z wyjątkiem 31 grudnia i 1 stycznia) nie uspokoiło amatorów fajerwerków. Na wielu ulicach Szczecina, zwłaszcza wieczorami słychać kanonady.
Zakaz został wydany po konsultacji tak z policją, jak i strażą miejską. Wiele osób poparło tę decyzję. (...)
Rozporządzenie wojewody pozwoliło na interwencję służb. Ci, którzy strzelają z petard, wciąż są w znacznej mierze bezkarni, trudno bowiem przyłapać ich na gorącym uczynku. Jednak przyłapani mogą zostać ukarani mandatem do 500 zł.
- Od początku miesiąca odebraliśmy czternaście sygnałów o wystrzałach - mówi Magdalena Woźniak ze szczecińskiej straży miejskiej. - Problem dotyczy właściwie całego miasta, nie ma dzielnicy, w której młodzież zaprzestałaby zabaw fajerwerkami. Nie ma bowiem co ukrywać, że największymi fanami petard są niepełnoletni.
Dlatego też straż miejska przeprowadziła w wielu szkołach zajęcia, na których ostrzegała nie tylko przed konsekwencjami prawnymi wynikającymi z nieprzestrzegania zakazu, ale przede wszystkim przed niezgodnym z instrukcją używaniem produktów. Często materiały nie maja atestu, instrukcji w języku polskim lub - co gorsza -konstruowane są przez domorosłych fanów petard. (...)
Źródło: "Kurier Szczeciński" dn. 24 - 28.12.2008r.
|