|
Zdążyć przed mrozem.
Tegoroczna zima ma kolejną ofiarę. Wczoraj w nocy na działkach przy Szosie Polskiej w Szczecinie zamarzł pięćdziesięciolatek. Według wstępnych ustaleń, dzień wcześniej pił w altance alkohol w towarzystwie brata. Rano już nie żył.
Takim sytuacjom próbuje zapobiec pogotowie zimowe, a także straż miejska i policja, które sprawdzają miejsca, gdzie zwykli koczować bezdomni. Codziennie znajdują kogoś, kto potrzebuje natychmiastowej pomocy. (...)
Sygnał o leżącym na ławce w okolicach szpitala przy ul. Arkońskiej w Szczecinie odebrała straż miejska.
- Było po północy, przysypiał tam mężczyzna - mówi Joanna Wojtach, rzecznik SM. - Wcześniej miał opatrywane stopy, chyba zabrakło mu sił, więc postanowił odpocząć. Zabraliśmy go i umieściliśmy w schronisku Feniks przy ul. Zamkniętej. Ponadto z ul. E. Plater odstawiliśmy bezdomnego do izby wytrzeźwień. Był pijany, mogło dojść do tragedii.
O przypadkach nocowania na dworze, klatkach schodowych należy informować policję, straż miejską lub też - w Szczecinie - MOPR: pod nr. alarmowym 92-89.
Źródło: "Kurier Szczeciński", dn. 09.01.2009r.
|