|
Do większości kierowców już dotarło, że na miejscach postojowych przeznaczonych dla osób niepełnosprawnych nie warto parkować, jeśli się nie ma do tego uprawnień. Ale wciąż niektórzy próbują. Uciekają się nawet do oszustwa...
- Teraz większość mandatów nakładanych przez strażników miejskich za parkowanie na kopertach dotyczy osób, które korzystają z kart parkingowych wydanych na kogoś z rodziny – mówi Beata Andruszkiewicz, kierownik Referatu ds. Osób Niepełnosprawnych w Urzędzie Miejskim w Szczecinie. - Ale funkcjonariusze mają już dostęp do informacji o wydanych w mieście kartach. Na podstawie numeru mogą ustalić, do kogo dana karta należy. I jeśli w pobliżu nie ma tej osoby, to nakładają na kierowcę mandat za zajęcie koperty.
Obecnie to dotkliwa kara. Wykroczenie takie kosztuje 500 złotych. Niektórzy jednak uważają, że mandatu nie zapłacą, jeśli tylko wystawią kartę – nawet gdy sami nie są osobami niepełnosprawnymi i nie przewożą osoby niepełnosprawnej.
- Bywa nawet, że kierowcy używają kart osób, które już nie żyją – mówi Beata Andruszkiewicz. - Ale strażnicy miejscy teraz mogą to zweryfikować. Oczywiście nie udostępniono im informacji lekarskich. Strażnik nie dowie się więc z takiej bazy, na jakie schorzenie została wydana karta. Za to sprawdzi, czy jest ona ważna, czy osoba, która się nią posługuje to ta, której ją wydano.
Konsekwentne działania strażników zapewne przyniosą efekty. - Bardzo rzadko można już zobaczyć samochód na kopercie bez umieszczonej za szybą karty – mówi kierownik. - Kierowcy wiedzą, że jak jej nie ma, to kara jest nieunikniona. Za to teraz częstsze są wykroczenia związane z używaniem cudzej.
Ale to też się zapewne niebawem skończy. - Wcześniej byliśmy uzależnieni od godzin pracy Urzędu Miejskiego – opowiada Joanna Wojtach ze Straży Miejskiej w Szczecinie. - To tam trzeba było dzwonić po informację, na jaką osobę jest wystawiona konkretna karta. Teraz mamy bezpośredni dostęp do takich danych. W kilka minut nasi funkcjonariusze mogą ustalić, czy kierowca nie korzysta z cudzego przywileju. I w przypadkach, w których potrafią wykazać, że bezpodstawnie używa cudzej karty, są bezlitośni. Nakładają mandat. To naprawdę przemawia. Bo i tego typu wykroczeń jest już mniej. Ale wciąż się zdarzają.
Oczywiście są przypadki, w których kierowca może parkować na podstawie karty wystawionej na inną osobę. Może to zrobić wówczas, gdy pełni rolę opiekuna osoby niepełnosprawnej, czyli jeśli ją podwozi do lekarza, urzędu, banku.
- Można to sprawdzić – zapewnia Joanna Wojtach. - Jeśli strażnik ma wątpliwości, to nawet zaczeka na powrót osoby niepełnosprawnej, którą miał przywieźć zdrowy kierowca. Ten, który skłamał, nie uniknie mandatu.
Źródło: "Kurier Szczeciński", dn. 29.01.2009r.
|