|
Od 1 grudnia ubiegłego roku obowiązki kierownika prawobrzeżnego oddziału Straży Miejskiej pełni pan Michał Domański. Nie jest to osoba nowa w naszej dzielnicy. Pracował już jako funkcjonariusz SM na Prawobrzeżu – kilka lat temu.
- Potem zostałem oddelegowany do działu Dyżurnego Technicznego Miasta – informuje nasz rozmówca. - I teraz wracam na Prawobrzeżne. Z czego oczywiście się cieszę. Tym bardziej, iż nieźle znam tę dzielnicę. Mieszkam w osiedlu Nad Rudzianką – w zasobach TBS-owskich. Z dużą przyjemnością zażywam rodzinnych spacerów po Puszczy Bukowej.
- Czym charakteryzuje się praca w prawobrzeżnym oddziale Straży Miejskiej? Jaki to jest rejon?
- Rejon jest bardzo rozległy. A nasza sekcja liczy 12 osób – wraz ze mną i moim zastępca. To niewiele. Potrzebujemy ludzi do pracy. Nabór więc do Straży Miejskiej praktycznie trwa cały czas. Zainteresowanych po dokładniejsze informacje odsyłam na ulicę Felczaka 9 – do głównej siedziby Straży Miejskiej. Czemu 12 osób to za mało? Proszę pamiętać, że od dawna Straż Miejska pracuje w systemie całodobowym. Nie mamy wolnych weekendów. Pracujemy więc rotacyjnie, a funkcjonariuszom za taką pracę należy się często dzień wolny w tygodniu.
- Nowy szef to nowe pomysły... Co zmieni się w prawobrzeżnym oddziale Straży Miejskiej?
- Wracam do tego, co było przed laty. Każda załoga ma jeden wyznaczony rejon działania. Który pozna – siłą rzeczy - „od podszewki”. Przerzucanie ludzi – raz na Słoneczne, raz na osiedle Kasztanowe czy do Podjuch – nie było najlepszym rozwiązaniem. Jak już powiedziałem, Prawobrzeże to spory teren do obsłużenia. Dużo jest tu „dzikich” wysypisk śmieci. I to niekoniecznie na terenach leśnych. Ostatnio zauważamy, że śmieci gromadzone są przy ul. Handlowej, gdzie o zmierzchu bardzo łatwo jest podrzucić kilka worków z odpadkami. Kto to robi? No cóż, na pewno nie mieszkańcy spółdzielczych bloków, gdzie są śmietniki. Z reguły w ten sposób „oszczędzają” posiadacze domków jednorodzinnych. Ale to tylko kwestia czasu, jak ich ujawnimy. Muszę powiedzieć, że świadomość obywatelska jest coraz wyższa. Już w tej chwili otrzymujemy e-mailem informacje (łącznie ze zdjęciami), gdzie i kiedy jaki konkretnie samochód podrzucił worki z odpadkami.
- Czym charakteryzuje się okres świąteczno-noworoczny w państwa pracy?
- Kontrolujemy handel uliczny. Bardzo nam zależy, aby wszystko odbywało się zgodnie z przepisami. Aby sprzedawane petardy miały certyfikaty bezpieczeństwa, a osoby nimi handlujące posiadały wymagane zezwolenia. Podobnie było w okresie sprzedaży choinek. Na szczęście – nie odnotowaliśmy tu żadnych przypadków łamania prawa. Dlaczego? Handlem artykułami świątecznymi zajmują się u nas od lat te same osoby. Nie chcą one „zadzierać z prawem”, bo są rozpoznawalne i zależy im na tym, aby otrzymały stosowne zgody na tego typu działalność gospodarczą i w przyszłym roku.
- Przed nami okres ferii dla dzieci i młodzieży...
- To na pewno kolejny okres wzmożonej pracy – zwłaszcza dla naszych strażniczek „szkolnych”. Trzeba zwrócić uwagę np. na okolice zbiorników wodnych, na których warstwa lodu jest przecież bardzo cieniutka – przy tych warunkach atmosferycznych. Jak więc widać, jedni odpoczywają, zaś Straż Miejska pracuje – aby zapewnić wszystkim nam bezpieczeństwo i komfort tego odpoczynku.
- Dziękujemy za rozmowę i życzymy dużo zadowolenia w związku z podjętymi przez pana nowymi obowiązkami w Straży Miejskiej!
Źródło: "Panorama 7" z dn. 8.01.2009 r.
|