|
Kuchenny stół, którym rzucił pijany mężczyzna, miał trafić w jego żonę. Trafił w trzymiesięcznego synka. Dopiero gdy jest konieczny był ratunek dla niemowlaka, wyszło na jaw, co dzieje się w tym domu. Jeśli wciąż słyszysz płacz dziecka za ścianą, widzisz posiniaczonego malucha, znasz dziecko zaniedbane i zamknięte w sobie – nie czekaj, reaguj.
W gablotach informacyjnych budynków Spółdzielni Mieszkaniowej „Śródmieście” obok najważniejszych informacji i komunikatów dla mieszkańców od niedawna wisi numer infolinii 0 801 109 801. I krótki apel: „Codziennie obok nas ktoś krzywdzi dziecko. Nie bądź obojętny. Reaguj na przemoc. Możesz uratować życie dziecka”.
- Ludzie nie chcą się mieszać w cudze sprawy, boją się gniewu sąsiadów, jakichś nieprzyjemności, kłopotów, ciągania po sądach – mówi mł. insp. Adrian Czubak ze straży miejskiej w Szczecinie. - To bardzo błędne myślenie. Trzeba je zmienić.
Straż miejska i policja w Szczecinie w ramach kampanii Kocham-Reaguję dystrybuuje materiały z informacjami o objawach przemocy wobec dzieci i działaniach, jakie można podjąć, będąc jej świadkiem. W ulotki i plakaty zaopatrzy zarządców budynków, rady osiedli i rodziców na szkolnych wywiadówkach. Na mieście pojawią się też billboardy.
Źródło: "Kurier Szczeciński", z dn. 2.03.2009r.
|