|
Wszystkie kluby - choć z zastrzeżeniami - poparły projekt zmiany ustawy o strażach gminnych (miejskich), którym we wtorek zajmował się Sejm. Nowe przepisy dają strażnikom możliwość przeprowadzania kontroli osobistej i przeglądania bagażu podręcznego.
Z takich uprawnień strażnicy będą mogli skorzystać jedynie w przypadku "uzasadnionego podejrzenia popełnienia przestępstwa". Część posłów obawia się jednak tego, że poszerzenie uprawnień tej formacji może prowadzić do nadużyć.
Według MSWiA poszerzenie uprawnień strażników jest nieznaczne i ma pomóc im w pracy. Możliwość przeprowadzania kontroli osobistej oraz przeglądania podręcznego bagażu ma zwiększyć bezpieczeństwo zarówno strażników, jak również innych osób.
Podczas debaty sejmowej poseł PIS Jarosław Zieliński złożył poprawkę przyznającą strażnikom uprawnienia emerytalne po 25 latach służby. Obecnie według przepisów kodeksu pracy jest to 35 lat. Rola Straży Miejskich jest bardzo ważna, ponieważ wspierają one działania Policji, której brakuje ludzi i środków - powiedział Zieliński.
"Dopisanie strażników gminnych, którzy są pracownikami samorządowymi, wprost do ustawy z 1994 r. o zaopatrzeniu emerytalnym funkcjonariuszy (...) nie wydaje się zasadne, ani możliwe" - powiedział wiceminister SWiA Witold Drożdż. Projekt nowelizacji ustawy o strażach gminnych nie miał odnosić się do kwestii emerytalnych - dodał.
Zdaniem Adama Żylińskiego (PO) nowelizowane przepisy przyczynią się do wzmocnienia pozycji strażników w Polsce i zmierzają do standardów przyjętych w wielu krajach europejskich.
Poseł Lewicy Jan Kochanowski ocenił, że projektowana nowelizacja "nie wnosi zbyt wielu nowości". Mirosław Pawlak PSL dodał, że posłowie PSL będą głosować nie zgłaszając merytorycznych poprawek.
Według projektu, kontrola osobista byłaby także możliwa w przypadku doprowadzania do izb wytrzeźwień oraz jeśli osoby swoim zachowaniem "dają powód do zgorszenia w miejscu publicznym, znajdują się w okolicznościach zagrażających ich życiu lub zdrowiu, albo zagrażają życiu i zdrowiu innych osób". W takim przypadku strażnik byłby zobowiązany niezwłocznie doprowadzić daną osobę do najbliższej jednostki policji.
"We wskazanych powyżej sytuacjach istnieje uzasadnione przypuszczenie, że osoby, wobec których strażnik podejmuje działania, mogą posiadać przy sobie niebezpieczne przedmioty, których użycie wobec interweniującego strażnika grozić może spowodowaniem uszkodzenia ciała czy uszczerbkiem na zdrowiu strażnika" - podkreślono w uzasadnieniu.
Według obecnie obowiązującego prawa, strażnik może zapobiegać omawianym niebezpieczeństwom jedynie w ramach obrony koniecznej.
Projekt zakłada też, że strażnicy mogliby używać paralizatorów elektrycznych. "Konstrukcja takiego urządzenia nie wymaga bezpośredniego kontaktu fizycznego między osobą obezwładniającą a obezwładnianą i w związku z tym w znacznym stopniu może poprawić również bezpieczeństwo strażnika w przypadku konieczności zastosowania paralizatora" - podkreślono.
W myśl projektu nadzór nad strażami zostanie powierzony wojewodzie (obecnie obowiązek ten spoczywa na Komendancie Głównym Policji). Według projektodawców powierzenie nadzoru nad strażami wojewodzie wynika z roli, jaką ustawodawca przypisał mu w sprawach bezpieczeństwa publicznego na obszarze województwa.
Projektodawcy chcą też, aby 29 sierpnia był dniem straży gminnej. Tego dnia została uchwalona ustawa o strażach gminnych.
Od 16 lat funkcjonowania tej formacji liczba jednostek i strażników systematycznie wzrasta. Na koniec 2007 r. funkcjonowało w kraju 481 oddziałów zatrudniających ponad 8,8 tys. osób. Rocznie strażnicy w całym kraju interweniowali w różnych sprawach prawie 2 mln razy.
Źródło: "Kurier Szczeciński" za PAP z dn. 01.04.2009 r.
|