|
Ul. Mickiewicza: jeden chodnik, dwóch właścicieli, nikt nie sprząta.
Chodzi o piasek leżący na chodniku od Wyższej Szkoły Integracji Europejskiej do skrzyżowania z ul. Jacka Soplicy. Prawdopodobnie zalega tam od zimy, kiedy to został wysypany, aby usprawnić poruszanie się pieszych po śliskiej, zimowej nawierzchni. Teraz leży i... się roznosi z wiatrem i deszczem, co oczywiście nie podnosi estetyki naszego miasta i sprawia, że wszystko wokół, łącznie z naszymi butami, ubraniami i samochodami jest brudne. Postanowiliśmy sprawdzić, kto powinien zadbać o czystość tego miejsca.
Robert Strzałkowski z Zarządu Dróg i Transportu Miejskiego wyjaśnił nam, że jego firma odpowiada tylko za odcinek chodnika leżący na wysokości ogródków i parku (czyli bliżej Jacka Soplicy). Obiecał, że sprawa będzie załatwiona do końca tygodnia. Z kolei teren znajdujący się bezpośrednio przy uczelni - jego zdaniem - powinien być uprzątnięty przez Wyższą Szkołę Integracji Europejskiej.
Administrujący tym obiektem Leszek Chnat stwierdził, że w świetle przepisów nie w jego gestii leży wykonanie robót na tym terenie. Chnat powołał się na paragraf, z którego wynika, że jeśli ulicę od posesji oddziela pas zieleni (a tak jest w tym wypadku), chodnikiem powinna opiekować się gmina. Administrator WSIE zapewnił nas jednak, że i jemu zależy na czystym sąsiedztwie, wobec czego chodnik wzdłuż WSIE zostanie przez jego pracowników zamieciony "jutro, najdalej pojutrze". - Jednak proszę zaznaczyć, że robimy to tylko i wyłącznie grzecznościowo - dodał Leszek Chnat.
Kto wie, ile miejsc w Szczecinie nie ma opiekuna ze względu na zawiłości prawne i zdolności interpretacyjne gospodarzy posesji. Dla porządku jednak poprosiliśmy o komentarz rzecznika straży miejskiej.
- Wszystkie nieczystości, takie jak błoto, liście, czy piach, powinny być usunięte z ulic i chodników - mówi rzeczniczka SM Joanna Wojtach. - Jeśli tak się nie dzieje, właściciela danej posesji pouczamy. Osoby niestosujące się do naszych wytycznych karzemy stuzłotowym mandatem. Jeśli i to nie pomaga, możemy skierować odpowiedni wniosek do sądu grodzkiego. Wszystkich recydywistów notorycznie niesprzątających na swoim terenie mamy skrupulatnie wynotowanych. (...)
Źródło: "Gazeta Wyborcza Szczecin", z dn. 08.04.2009 r.
|