Na straży ładu i porządku Drukuj Email
piątek, 03 lipca 2009 02:00

Czym zajmuje się szczecińska Straż Miejska? Dba o ład i porządek. Zdaniem rzecznik służby: kompetencji jest dużo, strażników za mało. Tymczasem mieszkańcy narzekają, że w mieście w ogóle nie widać ich pracy.

Od wszystkiego, czy niczego?

Podczas rozmów z mieszkańcami Szczecina na temat pracy Straży Miejskiej słychać wiele negatywnych opinii. Sonda uliczna przynosi jednostronne wypowiedzi. - Zamiast zabrać się do konkretnej roboty, oni wstawiają mandaty biednym działkowiczom, którzy próbują sobie dorobić do emeryturki, sprzedając to, co im urosło. Niech zaczną pomagać, a nie utrudniać życie mieszkańcom – mówi pan Marian.

- Skoro już chodzą po ulicy, to mogliby zwiększyć swoją skuteczność w ustawianiu do porządku źle parkujących. Gdzie się nie ruszę, zawsze kawał chodnika jest przyblokowany. Więcej wysokich mandatów i więcej strażników w całym mieście, a nie tylko przy Urzędzie Miejskim – odpowiada pani Dorota.
- Nigdy nie miałam styczności ze strażnikami, ale wydaje mi się, że są od wszystkiego, a zarazem niczego. Z tego, co wiem, w ich obowiązkach jest wiele rzeczy, które pokrywają się z zadaniami wykonywanymi przez inne służby – mówi Manuela.

- Niby słychać, że coś tam robią, ale efektów nie widzę, wiec albo mało się starają, albo jest ich tak mało, że to, co robią nam umyka. Mogliby też zamiast ustawiania w mieście co kawałek fotoradarów, z których jest łatwa kasa, zrobić coś konkretnego dla porządku w Szczecinie. Bo te kupy śmieci, walające się po centrum miasta, nie przysporzą nam dobrego imienia – odpowiada pan Mirosław.

To dowodzi, że mieszkańcy Szczecina nie wiedzą, czym właściwie zajmuje się Straż Miejska. Nie widzą też efektów ich pracy. Zdaniem szczecinian, zamiast ułatwiać nam życie, strażnicy przeszkadzają. Sprawdźmy od czego są, o czego możemy się po nich spodziewać.

Co właściwie robią strażnicy

Straż Miejska w Szczecinie spełnia zadania określane jako dbanie o ład i estetykę miasta. Walczą ze złym parkowaniem i zaśmiecaniem, ścigają właścicieli nie sprzątających po swych psach, wspomagają policję, straż pożarną, straż graniczną i żandarmerię, zimą dbają o bezdomnych, chodzą na do szkół na zajęcia edukacyjne dla uczniów, ochraniają imprezy publiczne, wyłapują bezpańskie zwierzęta, usuwają z ulic porzucone wraki samochodów, konwojują ważne dokumenty urzędu gminy, biorą udział w społecznych akcjach i imprezach.

- Zadań mamy naprawdę wiele, ale oczywiście stawiamy sobie priorytety. Po pierwsze, nastawiamy się na to, by nasze miasto było czyste. Problem śmieci jest bardzo szeroki i wielowątkowy. Nasze miasto zaśmiecane jest drobnymi śmieciami w centrum, odchodami zwierząt, ale i poprzez plagę dzikich wysypisk. Na tę chwilę mamy około 200 miejsc, gdzie śmieci są notorycznie wyrzucane – wyjaśnia Joanna Wojtach, rzecznik Straży Miejskiej. – Problem ten jest tak duży, że nie jesteśmy w stanie zlikwidować go w krótkim czasie. Nie wystarczają zmasowane akcje wyszukiwania, obserwowania tych miejsc i ustalania, a później karania sprawców. Musi też zmienić się świadomość społeczna ludzi, która każe nam wszystkim być odpowiedzialnymi za miasto.

Poza walką ze śmieciami, plagą Szczecina i zmorą Straży jest parkowanie aut z naruszaniem przepisów. Kierowcy zostawiają samochody m.in.: na kopertach, w bramach wjazdowych, zastawiają drogi dojazdowe dla służb ratowniczych, ustawiają się na trawnikach, chodnikach, przejściach dla pieszych. – Miejsc parkingowych w porównaniu z liczbą samochodów jest za mało, ale to nie uprawnia do parkowania gdzie się da, nawet jeśli nie jest to zgodne z przepisami. Wielu kierowców nie chce tego zrozumieć – mówi Joanna Wojtach.

Strażnicy zabezpieczają też miejsca wypadku, zanim dotrą tam odpowiednie służby. W ich kompetencjach leży również postępowanie wyjaśniające, gdy zostanie zgłoszone wykroczenie. – Staramy się uzmysłowić ludziom, że nie jesteśmy w stanie sami wszystkiego dojrzeć i że dobrze jest dzwonić, informować nas o tym, że w pobliżu dzieje się coś niepokojącego – tłumaczy Joanna Wojtach.

Więcej nie będzie

Straż Miejsca w Szczecinie podzielona jest na cztery oddziały: Północ, Zachód, Śródmieście i Prawobrzeże. W ponad 400 tysięcznym Szczecinie na powierzchni 301 kilometrów kwadratowych, mamy tylko około120 strażników miejskich. Siłą rzeczy, przy tak ogromnej powierzchni, strażnicy nie są w stanie skontrolować wszystkich miejsc w mieście i w pełni zadbać o porządek i przestrzeganie przepisów. – Na tę chwilę strażników miejskich nie będzie więcej, dlatego staramy się jak najlepiej pracować, by było widać efekty naszej pracy – mówi Joanna Wojtach. W swojej pracy strażnicy mogą udzielać pouczeń, legitymować osoby, nakładać mandaty, zakładać blokady na koła i usuwać pojazdy. Podczas wykonywania zadań mają obowiązek ujęcia sprawcy wykroczenia, czy przestępstwa i przekazania go policji. Okazuje się więc, że do Straży Miejskiej zgłosić możemy: nie posprzątane śmieci i psie kupy, dzikie wysypiska, źle zaparkowane samochody, porzucone wraki i bezpańskie zwierzęta, wałęsające się po okolicy. W tych przypadkach strażnicy na pewno pomogą, o ile akurat nie będą brali udziału w imprezach i akcjach edukacyjnych w szkołach lub o ile właśnie nie będą przewozić ważnych dokumentów urzędowych. Trzeba też liczyć się z tym, że może ich akurat nie być w okolicy, ponieważ jest ich w mieście za mało, a więcej nie będzie. O ich obecności i skuteczności nadal więc świadczyć będą tylko blokady na kołach. I ulice pełne psich pamiątek.

Katarzyna Kretschmer

Opinie internautów [przyp. rzecznik SM]

gośćBaudelaire
Najgorzej, że najczęściej cierpią najmniej winni. Pani z małym psiakiem bez kagańca albo właściciel staruszka labradora puszczanego bez smyczy pod domem, bo to jedyna możliwość by się załatwił... A tym basiorom i lalom w różowych butach nikt nie zwraca nawet uwagi, gdy paląc fajki przez kilka godzin na chodnikach miasta w towarzystwie sobie podobnych trzymają na smyczy swe biedne zwierzęta wydalające gdzie popadnie swe obstrukcyjne żale..Dlatego centrum miasta jest tak zasrane - mówiąc dosadnie. To ludzie nie zwierzęta - tak naprawdę zostawiają swe kupy i ślady..

gośćVonnegut
W sumie nic dziwnego, że SM jest najbardziej znienawidzoną instytucją w Szczecinie. Prawie każdy z nas ma regularnie popełnia wykroczenia, które ścigają strażnicy - a to źle zaparkuje, a to naśmieci, a to nie posprząta po swoim psie...

Pionier~Refpotsirk (Bukowe - Klęskowo)
prawda, prawda - skutecznosc potwierdzam... zdarzylo sie kilka razy ze wezwalem straz... praktycznie za kazdym razem o to samo (przewrocone/zlamane/przekrecone znaki drogowe i sygnalizacja swietlna), musze przyznac, ze reagowali na prawde szybko i naprawiali szkody...

Bywalec~mjasinski (Warzymice)
Muszę przyznać, że Straż Miejska działa dość sprawnie jak się ją wezwie telefonicznie. Jednak chciałbym tu dwa słowa napisać o stosunku mieszkańców do Straży. Nie bardzo rozumiem dlaczego tak wielu kierowców ma o nich dość kiepskie mniemanie? Wystarczy parkować jak człowiek i "zły" strażnik nie zamontuje Ci puszki na kole.

Źródło: "stetinum.pl Portal regionalny" z dn. 03.07.2009r.

 

Wyszukiwarka

BIP SM

Biuletyn Informacji Publicznej Straży Miejskiej Szczecin

Numery alarmowe służb miejskich i instytucji

112 - numer alarmowy UE
19656 - straż miejska
984 - pogotowie rzeczne
985 - ratownictwo górskie
986 - straż miejska
991 - pogotowie elektrowni
992 - pogotowie gazowni
993 - pogotowie ciepłowni
994 - pogotowie wodociągów
997 - policja
998 - straż pożarna
999 - pogotowie ratunkowe

Gościmy

Naszą witrynę przegląda teraz 15 gości 

2008 - 2012 © Straż Miejska Szczecin