|
Czy na miejskich kąpieliskach kobiety mogą się opalać topless? Wygląda na to, że tak. Na Arkonce, Głębokim czy Dziewokliczu obowiązują wciąż stare regulaminy. A w nich nie ma mowy o zakazie opalania bez góry stroju kąpielowego. Policjanci i straż miejska będą więc reagować wyłącznie wtedy, kiedy ktoś ich o to poprosi.
Do 2008 r. nikt się nawet nie zastanawiał, czy kobieta na kąpielisku może ściągnąć biustonosz, najwyraźniej nikomu to nie przeszkadzało. Ale w czerwcu ub.r. rowerowy patrol (policjant i strażnik miejski) wypatrzył na Arkonce leżące na kocu półnagie panie. Wezwano kierownika obiektu, który ponoć poczuł się zbulwersowany zachowaniem plażowiczek i zażądał ubrania brakującej reszty kostiumu.
Kiedy panie odmówiły, funkcjonariusze poinformowali je, że zostaną ukarane mandatem (150 zł). Kobiety odmówiły jego przyjęcia. Zostały więc wyprowadzone z kąpieliska i dostały wezwanie do sądu. Policja zarzuciła im „nieobyczajne zachowanie”.
Szczeciński Sąd Odwoławczy uniewinnił obie obwinione, nie doszukując się w ich zachowaniu niczego nagannego (wcześniej sąd grodzki skazał je na naganę).
- Ta sprawa w ogóle nie powinna wpłynąć na wokandę - stwierdziła sędzia, uzasadniając wyrok.
Zapytaliśmy wczoraj właściciela szczecińskich kąpielisk, czy panie w Szczecinie mogą się opalać topless.
- To trudna sprawa. Teoretycznie mogą, w naszym regulaminie nie ma punktu, który by zakazywał paniom opalania się w niekompletnym stroju - tłumaczy Monika Bąk, rzecznik prasowy Zakładu Usług Komunalnych. - Ale jest druga strona problemu. Jeśli półnaga kobieta będzie komuś przeszkadzać, to kierownik obiektu musi kazać jej się ubrać.
Podobne zdanie ma na ten temat rzecznik prasowy Straży Miejskiej.
- Nie jesteśmy od oceniania - twierdzi Joanna Wojtach, rzecznik prasowy SM. - Jeśli otrzymamy zgłoszenie, że opalające się topless kobiety zachowują się nieprzyzwoicie i obrażają czyjeś uczucia, będziemy interweniować. Ale... w granicach rozsądku.
Śledztwo w sprawie nieobyczajnego zachowania na Arkonce wykazało, że pozostali plażowicze w ogóle nie zwracali uwagi na panie w toplesie. Nikomu nie przeszkadzały, z wyjątkiem dwóch nadgorliwych funkcjonariuszy. Jeśli jednak się okaże, że takie panie będą bulwersować część opalających się, ZUK zwróci się do Rady Miasta z wnioskiem o zmianę regulaminu miejskich kąpielisk.
Żródło: "Kurier szczeciński" z dn.09.07.2009 r.
|