|
Nie ma potrzeby kupować dodatkowych fotoradarów. Do zdjęcia nogi z gazu kierowców zachęcają skutecznie same maszty – twierdzą policjanci i strażnicy miejscy.
W Szczecinie jest dziś dziewięć masztów, na których umieszcza się fotoradar. Maszty powstały: na skrzyżowaniach ulicy Ku Słońcu z Hrubieszowską i Piękną, Taczaka z Derdowskiego, Gontyny i Emilii Plater, Chopina i Broniewskiego, Szosy Stargardzkiej i Przyszłości, al. Wojska Polskiego i Spacerowej oraz dwa na Gdańskiej (po obu stronach ulicy). Policja ma tylko jeden fotoradar, a straż miejska – dwa (w tym jeden tak wyeksploatowany, że obecnie jest w naprawie).
Rachunek jest prosty: jednego dnia zdjęcia robione są kierowcom tylko w dwóch miejscach. Większość z nich może więc liczyć na to, że za szybką jazdę, nie zostaną ukarani mandatem.
– Informacje, gdzie danego dnia jest zamontowany fotoradar, nie są tajemnicą. Podawane są komunikaty w radiu – mówi Joanna Wojtach ze Straży Miejskiej.
Policja i straż miejska nie zamierza na razie dokupować kolejnych fotoradarów. Niewykluczone jednak, że powstaną nowe maszty, na których można je umieścić.
– Już sam maszt działa prewencyjnie – mówi mł. asp. Przemysław Kimon z Komendy Wojewódzkiej Policji w Szczecinie i na potwierdzenie swoich słów podaje statystyki. – W czasie ostatnich pięciu lat w miejscach, gdzie ustawiono fotoradar, liczba kierowców, którzy przekraczają dozwoloną prędkość, zmalała o 20-34 procent.
Postawienie masztu to wydatek około 20 tys. zł. Zakup fotoradaru – nawet 150 tys. zł. Fotoradar z oprogramowaniem kupiony przez Straż Miejską w ubiegłym roku kosztował 240 tys. zł. Co prawda, jego zakup szybko się straży zwrócił.
– W tym roku wystawiliśmy już 6140 mandatów na kwotę 1 mln 300 tys. zł – mówi Joanna Wojtach ze Straży Miejskiej. - Dziennie 25 – 30 kierowców dostaje zdjęcie, na którym rozpoznaje siebie, i mandat do zapłacenia. Część spraw idzie do sądu grodzkiego.
Pieniądze z mandatów Straży Miejskiej trafiają do miejskiej kasy. Inaczej jest z policją. – Te pieniądze zasilają Skarb Państwa i są rozdzielane centralnie – mówi Przemysław Kimon.
Fotoradary mają pewną tolerancję. Jeśli ktoś przekroczy dozwoloną prędkość do 6 kilometrów na godzinę, nie zapłaci mandatu.
Źródło: "Głos Szczeciński" z dn. 25.08.2009 r.

Źródło: Głos Szczeciński, gs24.pl, fot. Marcin Bielecki
|