|
Przypomnijmy, pana Jana Straż Miejska chce ukarać mandatem za to, że z szamba wywiózł ok 40 m sześc. nieczystości, a wody zużył ok 100 m. sześc. Strażnik SM twierdzi, że ilość musi się zgadzać i nie przyjmuje wyjaśnienia, że resztę pan Jan zużył na podlewanie dużej działki i ogrodu przydomowego. Oto odpowiedź Straży Miejskiej.
Informacja, jaką podał pan Jan Woźniak rozmija się z prawdą.
Kontrola u pana Woźniak na Olchowej 14 wynikała z tego, iż wcześniej ZWiK przekazał ZUK-owi pomiar zużycia wody przez w/w w roku 2008, a było tego 129 m. Pomiędzy rzeczywistym zużyciem wody (czyli 129 m) a wykazanym – jednym! rachunkiem, jaki pan Woźniak przedstawił za rok 2008. Wynikało, iż zużył 4m w 2008 roku. Poproszony był bowiem, aby wykazał za ile wywiezionych nieczystości płaci rachunki, jaka to jest ilość nieczystości. Pan deklaruje, iż było tego ok 60 m, a zużywa ok. 100, reszta to „podlewanie ogródka”. Raz jeszcze podkreślam:
Pan Woźniak zużył w 2008 roku 129 (a nie 100), wykazał tylko jeden rachunek za pierwszy kwartał 2008 z 6.03.2008 na ilość ścieków 4 m, drugi rachunek pochodził z roku 2009, z 19.01.2009 – też na ilość 4 m. Zakładając nawet, iż pan Woźniak co kwartał produkował te 4 m to za cały rok daje 12 m. A nie jak twierdził w rozmowie z Panem – 60 m.
Podstawa prawna działań straży miejskiej. Kontrolowanie wywozu nieczystości poprzez udostępnienie strażnikom miejskim dokumentów (faktur) za wywóz w/w wynikała z zaleceń ZUK w oparciu o wcześniej dostarczony im przez ZWiK pomiar wody.
Podstawę działań stanowią przepisy ustanowione przez Radę Miasta Szczecin dalej Regulaminem utrzymania czystości i porządku na terenie Gminy Miasta Szczecin. Rozdz. IV: Częstotliwość i sposób pozbywania się odpadów komunalnych i nieczystości ciekłych z terenu nieruchomości oraz terenów przeznaczonych do użytku publicznego, patrz §14 Obowiązki właściciela nieruchomości: zawarcie umowy z podmiotem uprawnionym do odbierania odpadów komunalnych oraz opróżniania zbiornika bezodpływowego lub opróżnianie osadnika oczyszczalni przydomowej oraz przechowanie przez okres dwóch lat dowodów uiszczania opłat za te usługi podanie podmiotowi uprawnionemu zgodnej ze stanem faktycznym liczby osób zamieszkujących na terenie nieruchomości, w celu określenia ilości urządzeń służących do gromadzenia odpadów.
Jan Woźniak wezwany do oddziału SM przy ul. Lenartowicza (temu oddziałowi podlega dzielnica Skolwin) odmówił poddaniu się czynności, przesłuchania na protokół, przedstawił tylko dwa rachunki (patrz, jak wyżej wspomniałam). Wcześniej pouczony, że może otrzymać w wys. 300 złotych (od razu strażnik prowadzący sprawę podał taką kwotę, wbrew temu co twierdzi pan Woźniak), odmówił i przyjęcia mandatu, i złożenia wyjaśnień. Był bardzo agresywny, krzyczał na strażników, trzasnął drzwiami i wyszedł. Wcześniej odgrażał się, iż zainteresuje sprawą „Głos Szczeciński” i „Nas urządzi”.
W tym przypadku za naruszenie obowiązków właściciela nieruchomości wynikających z „Regulaminu utrzymania” w momencie, kiedy nie przyjął mandatu, sprawa zostaje skierowana do Sądu Grodzkiego.
Jeśli chodzi o przywołany przez pana Woźniaka przypadek nauczyciela na emeryturze, którego autorytet rzekomo zakwestionował strażnik, twierdzę, iż sytuacja taka nie miała miejsca. Strażnicy miejscy, biorący udział w kontrolach posesji na ul. Olchowej twierdzą, iż to konfabulacja pana Woźniaka i są gotowi się poddać konfrontacji z rzekomo niewłaściwie potraktowanym sąsiadem emerytem-nauczycielem, panem Woźniakiem i strażnikami asystującymi w dniu 12.05.2009 pracownikom ZUK. Nadmieniam, iż w siedzibie straży miejskiej w dniu 04.08.2009 pan Woźniak pojawił się sam.
Joanna Wojtach, rzecznik prasowy Straży Miejskiej w Szczecinie.
Źródło: "Głos Szczeciński", str. 10, z dn. 2.09.2009 r.
|