|
Takie coś jest możliwe tylko w Szczecinie. Zaraz za znakiem "zakaz zatrzymywania się" stoi - maska przy masce - kilkanaście zaparkowanych samochodów. Pojawia się patrol straży miejskiej. Będą mandaty? Skądże. Strażnicy mijają źle stojące auta obojętnie.
Chodzi oczywiście o drogę między hotelem Neptun a Galaxy. Kierowcy, chcąc zaoszczędzić na parkowaniu kilka złotych, stawiają tam samochody dwoma kołami na chodniku, tarasując częściowo i jezdnię, i drogę dla pieszych. Tak nie powinno być. Ktoś słusznie ustawił w tym miejscu znak zakazu.
Galaxy: to nie nasza droga
W poniedziałek straż miejska wysłała w okolice Galaxy patrol. Chodziło o wyłapanie samochodów parkujących niezgodnie z przepisami (to zjawisko nasiliło się po wprowadzeniu opłat na parkingach podziemnym i wielopoziomowym). Funkcjonariusze dwoma samochodami przez dwie godziny patrolowali teren wokół centrum handlowego. Efekt: cztery założone blokady, dwa mandaty. Dlaczego nie ma kar dla stojących "na zakazie"?
- Nie możemy ich ukarać - mówi Joanna Wojtach, rzecznik prasowy straży miejskiej. - Z naszych map wynika, że droga, o której mówimy, ma status wewnętrznej i niepublicznej.
Tym słowom dziwi się Joanna Dybowska, dyrektor ds. marketingu Centrum Handlowo-Rozrywkowego Galaxy. - To nie jest nasza droga. Z całą pewnością należy do miasta. My nie możemy karać nielegalnie tam parkujących.
Przy drodze jest tabliczka, że jej utrzymanie leży w gestii gminy miasto Szczecin. Potwierdziła to rzecznik Zarządu Dróg i Transportu Miejskiego Marta Kwiecień Zwierzyńska.
No to jak jest? Staż miejska nie może karać na miejskiej drodze?
- We wtorek były prowadzone rozmowy z ZDiTM - mówi Joanna Wojtach ze straży. - Trzeba dokładnie ustalić status tej drogi. Straż miejska musi mieć pewność, że może tam działać.
Policja: to nie droga publiczna
Dzwonimy na policję.
- Z Ustawy prawo o ruchu drogowym wynika, że możemy działać wtedy, gdy droga ma status publicznej - informuje Mirosława Rudzińska z biura prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji. - Wtedy, gdy ktoś nam zgłosi problem, wysyłamy patrol.
Okazuje się jednak, że policja też nie może działać. Ulica przy Galaxy nie jest publiczna.
Tomasz Klek, z biura prasowego magistratu: - Zgodnie z Ustawą o drogach publicznych, jeżeli drodze, obojętnie kto nie byłby jej właścicielem, nie nadano żadnej kategorii (może być krajowa, wojewódzka, powiatowa lub gminna) wówczas jest to droga wewnętrzna.
O nadaniu kategorii drodze gminnej decyduje rada miasta. Uliczką między Neptunem a Galaxy rada prawdopodobnie się nie zajmowała. Zatem to droga wewnętrzna. Strażnicy nie mają jej na mapach. Jurysdykcja policji i straży tam nie sięga.
ZDiTM nie odpowiada
Kto i po co ustawiał przy jezdni znak zakazu, skoro nie można go wyegzekwować? M.in. o to spytaliśmy w środę Zarząd Dróg i Transportu Miejskiego. Odpowiedzi nie dostaliśmy.
Wygląda więc, że kierowcy pod znakiem zakazu mogą parkować spokojnie. Szczecińskie służby mogą im za to najwyżej pogrozić palcem.
Źródło: "Gazeta Wyborcza Szczecin", str. 2, z dn. 3.09.2009 r.
|