|
Kilka rundek po ulicach i nerwowe przeklinanie. W końcu decydujesz się zaparkować w miejscu, w którym – i wiesz to doskonale – zostawiać samochodu na kilka godzin nie można. Doskonale wie też o tym straż miejska, jej pracownicy niemal codziennie urządzają sobie na szczecińskich ulicach żniwa...
Zarówno strażnicy, jak i policjanci mogą bez zastanowienia wskazać przykłady miejsc, gdzie obowiązuje zakaz parkowania czy postoju, a auta i tak stoją – jeden przy drugim.
- Nie po to jeżdżę do pracy własnym samochodem, żeby potem spacer do niej zabierał mi piętnaście minut – opowiada Kasia. - Tymczasem w okolicach Sądu Okręgowego niełatwo znaleźć cokolwiek, zwłaszcza gdy pracuje się od godziny dziewiątej. przy ulicy Starzyńskiego zaparkowałam więc niemalże z premedytacją – na krótkim odcinku obok banku obowiązuje zakaz postoju. Ale codziennie jest tam mnóstwo aut, stawałam więc i ja. Do czasu. pewnego popołudnia znalazłam za wycieraczką mandat, wystawiony przez straż miejską. Już więcej tam nie zaparkowałam, a radiowóz kontrolujący ulicę widzę niemal codziennie.
Takie wykroczenie jak naszej Czytelniczki oznacza uszczuplenie portfela o 100 zł i przynajmniej jeden punkt karny.
- Za nieprzestrzeganie zakazu parkowania można zapłacić i do 500 zł, wtedy gdy zatrzymamy się na kopercie uprawniającej do parkowania tylko osoby niepełnosprawne – przestrzega Joanna Wojtach ze straży miejskiej. - W Szczecinie brak miejsc, ale jest to problem wszystkich dużych miast i nie zwalnia nas to z odpowiedzialności, a – niestety – kierowcy nagminnie nie stosują się do przepisów. Wraz z wprowadzeniem płatności za parking w Galaxy, ci, którzy tam zostawiali auta, przenieśli się na okoliczne ulice, także tam, gdzie obowiązują zakazy. Wiadomo, że każdy chciałby mieć samochód jak najbliżej biura, ale jest to niemożliwe, trzeba więc uzbroić się w cierpliwość i szukać takiego placu, gdzie stać można nie łamiąc zakazów, a nasz wóz nie będzie utrudniał ruchu.
Przy Starzyńskiego kierowcy nagminnie swoje „bryki” zostawiają naprzeciwko bramy, uniemożliwiając tym samym wyjazd innym, czy też na przystanku autobusu linii nr 70.
Podobnie jak na tej ulicy jest też na Podgórnej czy Dworcowej. Bo parkingowych miejsc w Szczecinie niewiele, zwłaszcza gdy odliczy się te, które przypisane są do najdroższej strefy „A”. Tymczasem w okolicy Starzyńskiego oprócz sądu jest również Komenda Wojewódzka Policji, Urząd Kontroli Skarbowej, zostawiają tu też auta pracownicy urzędu marszałkowskiego i wojewódzkiego. I chociaż pobierane są opłaty, to na komfort parkowania nie ma co liczyć – wysokie krawężniki sprawiają, że podjechać pod niego mogą tylko terenówki bądź też ci właściciele, którzy nie liczą się z zawieszeniem swojego wozu...
Źródło: "Kurier Szczeciński", z dn. 3.09.2009 r.
|