|
Czyszczący basen przeciwpożarowy przy skwerze Janiny Szczerskiej w Szczecinie natknęli się na podejrzaną reklamówkę. Przybyli na miejsce saperzy stwierdzili, że w torbie znajdują się granaty i pociski.
Torbę znaleźli pracownicy Zakładu Usług Inżynieryjno-Budowlanych Rosiek Sobczyński. Ta firma zajmuje się oczyszczaniem basenu przeciwpożarowego w sąsiedztwie pl. Kościuszki.
- Wybierałem szlam i natrafiłem łopatą na podejrzany pakunek - powiedział nam jeden z pracowników. - Wysypały się z niego łuski, pociski i chyba granaty, ale tego ostatniego nie jestem pewien, wolałem się nie przyglądać.
Około godz. 10 pojawiła się straż miejska, która zabezpieczyła teren przed przypadkowymi gapiami. Wkrótce na miejsce dotarła też policja.
- Sygnałów o odnalezionych pociskach mamy mnóstwo. Najwięcej z prawobrzeża Szczecina. Zazwyczaj podobne niespodzianki pochodzą z czasów wojny. Ta ostatnia jest jednak dużo młodsza - mówi Joanna Wojtach, rzecznik straży miejskiej.
Szacuje się, że reklamówka przeleżała w basenie około pięciu lat. Specjaliści oceniają, że pozbył się jej jakiś kolekcjoner.
- W torbie było kilka granatów i blisko 500 sztuk amunicji - precyzuje sierż. Mirosława Rudzińska z KWP w Szczecinie. - Na czas prac dla ruchu zamknięto ul. Pułaskiego. Utrudnienia były nieznaczne, wczesnym popołudniem wszystko wróciło do normy.
Zawartością reklamówki zajęli się saperzy.
Źródło: "Kurier Szczeciński", str. 4, z dn. 23.09.2009 r.
|