|
Mieszkańcy kamienicy przy ul. Bolesława Śmiałego 44 mają już dość. Grupa pijaków urządziła sobie bar pod ich bramą
- Są tu codziennie, od rana do późnej nocy - skarży się mieszkaniec kamienicy. - Zawsze te same osoby. Czasami jest ich kilku, wieczorem zbiera się większa grupka osób. Piją, sikają pod murem, oczywiście na oczach dzieci i młodzieży. Kłócą się, klną, zaczepiają przechodniów, pozostawiają po sobie brud i bałagan.
Nasi rozmówcy twierdzą, że żadna instytucja powołana do ochrony i obrony zwykłych obywateli nie podejmuje skutecznych działań, żeby na stałe usunąć uciążliwych imprezowiczów.
- Prawie codziennie wzywane patrole policji ograniczają się wyłącznie do wystawiania mandatów karnych - denerwuje się inny mieszkaniec ul. Śmiałego. Ale rozbawione towarzystwo imprezuje dalej. To wszystko dlatego, że czuje niemoc tak poważnej instytucji. W ubiegłym roku również odbywały się imprezy alkoholowe pod tym adresem, ale w końcu zakłócający porządek się wynieśli. Niestety tradycja nie zaginęła i inni przejęli teren we władanie. Korzystają z niego bez ograniczeń. Oni nie patrzą na jakiekolwiek normy współżycia społecznego.
Problem w tym, że funkcjonariusze policji i straży miejskiej niewiele mogą w tej sprawie zrobić.
- Sprawa jest nam doskonale znana - komentuje Joanna Wojtach, rzeczniczka straży miejskiej. - Sygnały od mieszkańców są tak częste, że nasze patrole są tam praktycznie codziennie. Cóż z tego, kiedy na miejscu okazuje się, że alkohol jest pochowany, a mężczyznom nie można niczego konkretnego zarzucić. Czasami uda się wypisać im jakiś mandat, jednak jest to działanie doraźne, ci ludzie tam ciągle wracają. Trzeba powiedzieć, że mamy do czynienia z bardzo trudnym rejonem. Potocznie nazywamy go "trójkątem bermudzkim", niestety takich przypadków jest tam więcej.
W podobnym tonie wypowiada się policja. - Od początku lipca mieliśmy pod tym adresem 21 zgłoszeń - mówi Alicja Śledziona z biura prasowego zachodniopomorskiej policji. - Na każdy sygnał reagujemy. Policjanci mogą w takiej sytuacji pouczyć, wypisać mandat karny, jednak problem może niestety powracać. Zapewniam, że cały czas będziemy bacznie obserwować tę okolicę.
Mieszkańców ul. Śmiałego takie zapewnienia nie zadowalają.
- Mamy już tego serdecznie dosyć, oczekujemy na skuteczne podjęcie działań w celu usunięcia takiej "wizytówki" z centrum Szczecina - mówią zgodnym chórem sąsiedzi lokalu "pod chmurką".
Jakub Ziębka.
Źródło: "Gazeta Wyborcza Szczecin", str 4, z dn. 26-27.09.2009 r.
|