|
Sąd zdecyduje, jak ma wyglądać palenie papierosów na przystankach. Są już pierwsze wnioski o ukaranie tych, którzy odmówili przyjęcia mandatu.
Do sądu grodzkiego straż miejska skierowała dwa pozwy. Strażnicy twierdzą, że obaj pasażerowie złamali prawo, bo palili w strefie wolnej od dymu. Ci jednak odmówili przyjęcia mandatu. Dlatego spór rozstrzygnie sąd. Wyrok może mieć wpływ na dalsze postępowanie z osobami palącymi w miejscach publicznych. Termin rozpraw nie został jeszcze wyznaczony. Pierwsza interwencja miała miejsce na przystanku przy ul. Unii Lubelskiej, druga – na ul. Romera.
– Sami jesteśmy ciekawi rozstrzygnięcia sądu – mówi Joanna Wojtach ze straży miejskiej w Szczecinie.
Nowe prawo obowiązuje już prawie dwa miesiące. W tym okresie strażnicy pouczyli kilkaset osób. Kilkadziesiąt dostało mandaty. Średnio od 20 do 150 złotych. Strażnicy byli łaskawi, bo maksymalna kara to 500 złotych.
Od sierpnia palić papierosów nie można na przystankach komunikacji miejskiej, placach zabaw oraz na boiskach szkolnych. Na przystankach wyznaczono specjalne strefy dla niepalących. Palacze mają tu zakaz wstępu. Strefę wyznaczają poziome, białe linie wymalowane na chodniku oraz tabliczki i naklejki z informacją o zakazie. Ma ich być ponad 1000.
Choć uchwała o obowiązkach palaczy obowiązuje od sierpnia, pojawiają się sporne sytuacje. Główna to śmietniki. Na części przystanków są tylko w strefie dla niepalących. Na niektórych w ogóle ich nie ma. Aby pozbyć się niedopałka, palacze będą musieli wejść w strefę dla niepalących, albo wyrzucić papierosa na chodnik. W obu przypadkach mogą dostać mandat.
Zarząd Dróg i Transportu Miejskiego zapowiada, że nie będzie przesuwał koszy do strefy dla palaczy.
– Z uwagi na ograniczone środki finansowe w chwili obecnej ustawienie na wszystkich przystankach dodatkowych koszy poza strefą wolną od dymu jest niemożliwe. Kosze służą palaczom za popielniczki, ale przede wszystkim jako pojemniki na odpady i tę funkcję kosze będą spełniać nadal – wyjaśnia Marta Kwiecień-Zwierzyńska z ZDiTM.
Problemu nie będzie jedynie na przystankach, gdzie już teraz są dwa kosze. Jeden będzie ustawiony w miejscu dla palących.
– Na przystankach, na których obecnie są co najmniej dwa kosze przystankowe, ZDiTM rozważy możliwość przeniesienia jednego kosza poza strefę zakazu palenia – tłumaczy Marta Kwiecień-Zwierzyńska.
Źródło: "Głos Szczeciński", str. 5, z dn. 13.10.2009 r.
|