|
Wczoraj jeden ze szczecińskich salonów pogrzebowych ustawił wielką reklamę przed kaplicą główną Cmentarza Centralnego. Przekroczył tym granice kultury i przyzwoitości, ale czy prawa? „Nie dopuścimy, by taka sytuacja się powtórzyła” – zapewnia Zakład Usług Komunalnych, administrator największej szczecińskiej nekropolii.
Cmentarz jest miejscem szczególnym, w wielu kulturach wręcz świętym. Dlatego wielu żałobników uczestniczących wczoraj w pogrzebach na Cmentarzu Centralnym zszokował widok ordynarnej reklamy na przyczepce zaparkowanej przy kaplicy głównej.
- Skandal! Bije dzwon, ludzie przy trumnie płaczą, a tu coś takiego... Wstyd! – nie krył oburzenia nasz Czytelnik.
Okazuje się, że to przejaw samowoli salonu pogrzebowego. Choć regulamin zabrania akwizycji, umieszczania reklam i ulotek na terenie nekropolii, firma wykorzystała lukę w prawie. Anons umieściła na lawecie z kołami.
- Straż miejska odmówiła usunięcia przyczepy z cmentarza, bo jak ma koła, to jest pojazd, a nie reklama i brak podstaw do interwencji. Chora sytuacja! – mówi Monika Bąk z ZUK.
Straż miejska przyznaje, że wczoraj została przekroczona pewna granica: dotąd nierozwiązany problem reklam parkowanych na ulicach Szczecina przeniósł się na teren nekropolii.
- Według przepisów to pojazd. Jeśli nie zagraża bezpieczeństwu, nie mamy podstaw, by usunąć przyczepę z reklamą – mówi Magdalena Woźniak z SM. – Czekamy na rozstrzygnięcie sądu w jednej z takich spraw: reklamowej lawety parkowanej przy ul. Derdowskiego. Ale tam była przytwierdzona na stałe łańcuchem.
Na cmentarz nośnik reklamowy został wwieziony przez półciężarówkę, która służy do przewożenia zwłok. Kierowca wykupił przepustkę na wjazd karawanu z przyczepą.
- Nie sprzedalibyśmy przepustki, gdybyśmy wiedzieli, czemu posłuży. Więcej nie dopuścimy do takiej sytuacji – zapewnia ZUK.
Wczoraj reklama stała przed kaplicą główną do godz. 17. Pracownicy ZUK nie mogli jej usunąć, chroniła ją przepustka. Żeby skutecznie przeciwdziałać takim wybrykom, trzeba zmiany regulaminu szczecińskich cmentarzy. Tyle że to dość długa procedura. Ale trzeba ją wszcząć, bo nie wolno dopuścić, by zła praktyka stała się regułą.
Źródło: "Kurier Szczeciński", z dn.15.10.2009 r.

Źródło: "Kurier Szczeciński", 24kurier.pl
|