Szara strefa reklamowa Drukuj Email
czwartek, 12 listopada 2009 02:00

Szczecin próbuje uporządkować reklamę zewnętrzną. Miasto negocjuje zasady umieszczania nośników. Tymczasem po cichu legalnym firmom wyrasta mało elegancka konkurencja.

– Proszę zobaczyć, co się dzieje na ul. Derdowskiego - irytuje się przedstawiciel firmy outdoorowej. - My się samoograniczamy. Usuwamy nośniki, chcemy uzgadniać z miastem lokalizacje billboardów, a taki cwaniak jeden z drugim stawia lawetę i zadowolony. Czy władze gminy nie widzą, że na tym wszyscy tracą? My klientów, a Szczecin podatki i inne opłaty.

Praktycznie niekontrolowany zalew ulic reklamą zewnętrzną jest zmorą większości polskich miast. Szczecin w wielu miejscach jest dosłownie zasłonięty przez różne nośniki. Miasto wygląda jak wielki słup ogłoszeniowy. Reklamodawcom w tym szumie informacyjnym coraz trudniej się przebić, więc godzą się na coraz bardziej drastyczne rozwiązania wizualne. Przykładem jest świecąca tablica przy pl. Żołnierza, albo gigantyczne bannery reklamowe na elewacjach budynków.

Władze Szczecina zainicjowały proces porządkowania przestrzeni publicznej. Dzięki porozumieniu ze środowiskiem chcą wprowadzić nowoczesne zasady reklamowania się w mieście. Billboardy najbardziej psujące wizerunek szczecińskich ulic zostaną zdjęte. Część obecnych reklam ma być zastąpiona innymi nośnikami, lepiej komponującymi się z otoczeniem. Miasto ma zyskać na wyglądzie, a branża reklamowa skorzystać z zadowolenia klientów, których informacje będą lepiej wyeksponowane.

Powstające porozumienie i zasady dotyczą jednak tylko tych, którzy reklamują się na zarejestrowanych nośnikach. Nie obejmą wszystkich, którzy działają na obrzeżach branży: np. sprzedając powierzchnię reklamową na zaparkowanych w mieście lawetach. Prawdziwym kuriozum stał się parking przy ul. Derdowskiego. Plac, który w teorii ma służyć klientom „Enei”, odwiedzającym biuro, od pewnego czasu jest dosłownie okupowany przez lawety. Początkowo stała jedna, potem dwie. Dziś bywa, że jest ich sześć. Miejsce atrakcyjne, przy trasie tranzytowej, więc właściciele lawet za nic mają parkujących i miasto.

- Znamy sprawę tego parkingu - przyznaje Magdalena Woźniak, ze Straży Miejskiej w Szczecinie. - Nie tylko tam jest problem. Ale się nie poddajemy i walczymy. Wzywamy właścicieli lawet do nas. Jeśli unikają kontaktu ze strażą, kierujemy sprawy do sądu.

Postępowania sądowe są przewlekłe, bo ścigani reklamiarze za wszelką cenę unikają odpowiedzialności. Optymalnym rozwiązaniem byłoby odholowanie nielegalnej reklamy z parkingu. Prawo pozwala jednak usunąć pojazd, tylko wtedy gdy ten w sposób jednoznaczny zagraża bezpieczeństwu ruchu. A trudno tak zdefiniować postój na parkingu.

Źródło: "Kurier Szczeciński", z dn. 12.11.2009 r.

Lawety jako reklamy na ul. Derdowskiego w Szczecinie.
Źródło: "Kurier Szczeciński", fot. D. R. Janowski.

 

Wyszukiwarka

BIP SM

Biuletyn Informacji Publicznej Straży Miejskiej Szczecin

Numery alarmowe służb miejskich i instytucji

112 - numer alarmowy UE
19656 - straż miejska
984 - pogotowie rzeczne
985 - ratownictwo górskie
986 - straż miejska
991 - pogotowie elektrowni
992 - pogotowie gazowni
993 - pogotowie ciepłowni
994 - pogotowie wodociągów
997 - policja
998 - straż pożarna
999 - pogotowie ratunkowe

Gościmy

Naszą witrynę przegląda teraz 17 gości 

2008 - 2012 © Straż Miejska Szczecin