Walka z wiatrakami? Drukuj Email
poniedziałek, 21 grudnia 2009 02:00

Jak zlikwidować nielegalny parking utworzony na podwórku kamienicy? Bardzo często ustawianie znaków zakazu wjazdu czy nawet montowanie barier nic nie daje. Czy to oznacza, że jeśli właściciel samochodu się uprze, to nikt mu nie może zabronić trzymania auta pod oknami sasiadów? Nie.

Wiele szczecińskich podwórek-studni pełni funkcję parkingu. Często zdarza się, że są również miniwarsztatami i myjniami. To bardzo uciążliwe, szczególnie dla lokatorów mieszkań od podwórek. - Nie można nawet uchylić okna - denerwuje się właściciel mieszkania w kamienicy przy ul. Słowackiego 8. - Hałas i smród spalin natychmiast czuć w całym mieszkaniu. Na podwórko wjeżdżają mieszkańcy kamienic tworzących podwórko - studnię. Wczoraj stało 6 aut. - Bywa ciaśniej - zapewnia nasz Czytelnik.

Kilka tygodni temu, gdy hałas był głośniejszy niż zwykle, mieszkańcy kamienicy nr 8 postanowili wezwać policję i straż miejską, by wymusiły na zmotoryzowanych sąsiadach utrzymanie porządku. Tak policja, jak i straż miejska odmówiły przyjazdu.

- Nie mamy uprawnień do interwencji na drodze wewnętrznej - tłumaczy Magdalena Woźniak ze straży miejskiej. - Za podwórka odpowiedzialny jest Zarządca.

Agnieszka Pawłowska, dyrektor ds finansowych spółki "Administrator", przyznaje, że wpłynęło od mieszkańców pismo w sprawie zamontowania znaku zakazującego wjazdu samochodom na podwórko. - W ciagu kilku dni wspólnota przegłosuje ten pomysł - twierdzi.

"Administrator" w wielu innych bramach zawiesił już znaki zakazu wjazdu. Przed niektórymi zamontował nawet blokady. - To nic nie daje, walka z wiatrakami. Kierowcy nie stosują sie do znaków zakazu. W ogóle ich nie zauważają - przyznaje dyr. Pawłowska. - A blokady? Wyrywają z ziemi. To dla nich nie jest żadna przeszkoda.

Wygląda na to, że właściciele samochodów są bezkarni. Policja i straż miejska nie interweniują na drogach wewnętrznych, a wspólnota mieszkaniowa tylko w wyjątkowych sytuacjach decyduje się złożyć pozew do sądu cywilnego. Nie ma więc ratunku dla podtruwanych spalinami właścicieli mieszkań?

- Zarządca powinien zamontować nie znak zakazu wjazdu, ale "D-40", który sprawia, że podwórko przestaje być drogą wewnętrzną, stając się strefą zamieszkania - mówi Magdalena Woźniak. - Jeśli gospodarz terenu nie wyznaczy w niej miejsc parkingowych, to obowiązuje tam całkowity zakaz parkowania. Kiedy ten zakaz zostanie złamany, właściciel podwórka powinien zadzwonić pod nr 986.

- A co z właścicielami naprawiajacymi swoje auta na podwórkach? - To osobna sprawa, którą reguluje "Regulamin utrzymania czystości i porządku na terenie gminy Szczecin" - twierdzi przedstawiciel SM. Z regulaminu wynika, że na terenie miasta nie można samodzielnie myć i naprawiać aut - poza drobiazgami typu wymiana koła, wymiana żarówki czy świec. I to pod warunkiem, że usuwanie tych drobnych usterek nie będzie uciążliwe dla mieszkańców i środowiska. Jeśli jakiś właściciel pojazdu nie przestrzega tego regulaminu, trzeba wzywać straż miejską.

* * *

Jest też inny sposób, by podwórko nie było przekleństwem dla mieszkańców. Warto przekształcić je w tzw. zielone podwórko - od dwóch lat w Szczecinie realizowany jest program polegający na dofinansowaniu przez miasto inicjatyw mieszkańców, którzy zdecydują się na zamianę betonowych studni z trzepakami i autami na zielone skwery. Potrzebna jest jednak współpraca lokatorów... i pieniądze. A tych wciąż jest mało - w tym roku miasto dofinasowało zaledwie 19 "zielonych podwórek".

Leszek Wójcik

Źródło: "Kurier Szczeciński" z dn.19.12.2009 r.

 

Wyszukiwarka

BIP SM

Biuletyn Informacji Publicznej Straży Miejskiej Szczecin

Numery alarmowe służb miejskich i instytucji

112 - numer alarmowy UE
19656 - straż miejska
984 - pogotowie rzeczne
985 - ratownictwo górskie
986 - straż miejska
991 - pogotowie elektrowni
992 - pogotowie gazowni
993 - pogotowie ciepłowni
994 - pogotowie wodociągów
997 - policja
998 - straż pożarna
999 - pogotowie ratunkowe

Gościmy

Naszą witrynę przegląda teraz 17 gości 

2008 - 2012 © Straż Miejska Szczecin