|
Chodnika przy byłym targowisku w Szczecinie dawno nikt nie sprzątał. - Na rogu przy dawnym Turzynie, gdzie zwykle stoją drobni handlarze, panuje potworny bałagan - mówi nasz Czytelnik.
– Codziennie przechodzi tędy kilkadziesiąt tysięcy ludzi. Wszyscy widzą ten bałagan. Służb odpowiedzialnych za czystość miasta ten widok nie razi? - pyta pan Władysław.
– Wybrałem się na zakupy do Centrum Handlowego Turzyn – opowiadał nam niedawno pan Władysław ze Szczecina. – Na rogu, obok dawnego targowiska, gdzie stoją zwykle handlarki z pietruszką, zobaczyłem tak potworny bałagan, że musiałem do was zadzwonić. Porzucone gałązki jemioły świadczą o tym, że to miejsce nie widziało miotły od kilku tygodni. Liście na trawniku obok są jednak jeszcze z jesieni. Wiem, że tuż obok prowadzona jest budowa. Ale to żaden argument za tym, by nie sprzątać na chodniku, po którym codziennie chodzi kilkadziesiąt tysięcy osób.
Joanna Wojtach ze Straży Miejskiej mówiła nam w czwartek, że jeśli będzie to możliwe, chodnik zostanie posprzątany jeszcze tego samego dnia. W najgorszym razie – w nowym roku. Takie zapewnienie otrzymała od firmy sprzątającej miasto.
Niestety, chodnika do wczoraj nie posprzątano. Spadł za to śnieg, który przykrył cały bałagan.
– Liczyliśmy, że szybko zostanie to uprzątnięte. Widocznie jednak było mało służb porządkowych. Większość była zaangażowana w sprzątanie Wałów Chrobrego. Teraz mamy obietnicę, że lada moment zostanie to uprzątnięte. Na pewno nikt nie będzie czekał, aż stopnieje śnieg – mówiła nam wczoraj Joanna Wojtach.
Anna Miszczyk
Źródło: "Głos Szczeciński", z dn. 5.01.2010 r.
|