|
Śnieg dał się i daje we znaki pieszym i kierowcom. Ciężko było i jest nadal zaparkować samochód, trudno przejść, nie brodząc w pośniegowym błocie przy przechodzeniu przez jednię. Pobocza, a nawet przejścia dla pieszych, są zawalone zleżałym śniegiem. Nie lepiej wygląda większość chodników.
Najgorzej jest na bocznych uliczkach. Tutaj służby w ogóle nie docierają. W niektórych miejscach na chodnikach jest śnieg po kolana. Tylko niektórzy właściciele sklepów usunęli śnieg. W wielu miejscach odśnieżono tylko wąską dróżkę przy samych dojściach do marketów. Na wielu przystankach odśnieżanie ograniczyło się do zgarnięcia opadu z okolic wiat, a i to nie wszędzie. Na pl. Szarych Szeregów, Rodła czy Zwycięstwa, w alejach Piłsudskiego i Wojska Polskiego, pasażerowie tramwajów i autobusów przy wsiadaniu i wysiadaniu wpadali w zaspy. A dalej musieli sami wydeptywać sobie ścieżki, by przedostać się na drugą stronę jezdni.
Tylko od poniedziałku do wtorkowego popołudnia patrole Straży Miejskiej w Szczecinie interweniowały 315 razy w związku z sygnałami o nieodśnieżonych chodnikach, groźnych nawisach śnieżnych i lodowych na budynkach. W 164 przypadkach strażnicy wyciągali przewidziane prawem sankcje wobec zarządców prywatnych nieruchomości, jak i wobec służb miejskich odpowiedzialnych za utrzymanie porządku, w tym za oczyszczanie chodników. Informacji o kwocie, na jaką wystawili mandatów, niestety nie uzyskaliśmy. Wydali jednocześnie 108 zaleceń zarządcom miejskim. Dotyczyły one przede wszystkim Zarządu Dróg i Transportu Miejskiego oraz Strefy Płatnego Parkowania.
- Kontynuowaliśmy kontrole we wtorek, a dziś patrole wybiorą się z rewizytami tam, gdzie wcześniej były sygnały o opieszałości lub braku aktywności administracji i zarządców budynków. Jeśli się nie poprawiło, to będą mandaty. Generalnie ludzie jednak odśnieżają. Administracje w większości też zabrały się do pracy, by oczyścić chodniki ze śniegu i miejsca, gdzie potworzyły się lodowe sople i śnieżne nawisy - oceniała sytuację we wtorek w Szczecinie Magdalena Woźniak ze Straży Miejskiej.
Od wczesnego ranna we wtorek ZDiTM zabrał się w końcu za usuwanie największych pryzm zgarniętego śniegu, do czego jest obowiązany. W pierwszej kolejności mają zniknąć zwały z poboczy w samym centrum.
- Są wywożone przez pracowników zatrudnionych w ramach robót publicznych. Pracownicy ZDiTM wywożą też duże skupiska pryzmowanego śniegu z innych miejsc. Usuwane są ponadto w uzasadnionych przypadkach pryzmy śniegu zgłoszone przez mieszkańców. Wywóz śniegu będzie się odbywał tak długo jak będzie to konieczne - zapewniała wczoraj Marta Kwiecień-Zwierzyńska, rzecznik ZDiTM.
Śnieg trafia na „parking” w okolicach kąpieliska Dziewoklicz.
Źródło: "Kurier szczeciński" z dn.13.01.2010r.
|