Śmiertelny minus Drukuj Email
wtorek, 26 stycznia 2010 02:00

37-letni mężczyzna zamarzł w ogrodach działkowych przy ul. Nehringa w Szczecinie. To już trzecia ofiara mrozu w mieście. Żadna z nich nie korzystała z pomocy społecznej. Choć tutejsze przytuliska są przepełnione, a ludzie śpią nawet na krzesłach, przyjmują każdego, kto potrzebuje bezpiecznego schronienia.

Wczoraj rano w nieogrzewanej altance na terenie ogrodów „Relaks” przy ul. Nehringa rodzina znalazła ciało 37-latka. Mężczyzna pochodził spoza Szczecina, na działce mieszkał od 5 lat, nie korzystał z pomocy społecznej.

- W altance był piecyk, ale nieużywany - mówi sierż. Łukasz Famulski z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Szczecinie.

W Szczecinie tej zimy zamarzło już troje ludzi. Pod koniec grudnia ub. roku w krzakach przy ul. Ku Słońcu znaleziono ciało mężczyzny. Sądzono, że był bezdomny. Nie korzystał jednak z pomocy społecznej, a pochówek sprawili mu bliscy. W ub. niedzielę na na jednej z alejek Cmentarza Centralnego znaleziono 69-letnią mieszkankę Szczecina, która zamarzła. Od 17 stycznia była poszukiwana przez rodzinę i policję.

By zapobiec takim tragediom straż miejska, policja i pogotowie zimowe patrolują koczowiska bezdomnych. To miejsca wcześniej rozpoznane, ale również na bieżąco wskazywane przez mieszkańców. Weekendowej nocy pracownicy pogotowia zimowego znaleźli na Pomorzanach człowieka leżącego przy ognisku. Był skrajnie wyziębiony, siny, bez kontaktu. Trafił do szpitala.

- W weekend przyjęliśmy 20 osób, wszystkich mamy już 180 - mówi Arkadiusz Oryszewski, który prowadzi pogotowie zimowe i schronisko przy ul. Zamkniętej. - Na korytarzach brak wolnych miejsc, by rozłożyć materace, ludzie śpią siedząc na krzesłach. Najważniejsze, by przyszli, bo tu są bezpieczni.

Mróz ściąga do szczecińskich schronisk wielu bezdomnych z pobliskich gmin: Polic, Stargardu, Gryfic, Gryfina, Kołbaskowa, Chojny. Rzadziej z odległych terenów Polski. Jeśli ich gminy mogą im zapewnić schronienie, muszą wrócić do siebie. Jeśli nie - Szczecin reguluje płatności z ośrodkami pomocy.

Na terenie szczecińskich ogrodów działkowych na stałe w 900 altanach mieszka ok. 1700 osób, w tym 400 dzieci. Na ogół mają bezpieczne warunki, by przeżyć zimę. Ale są i tacy, którzy żyją w skrajnie trudnych, a ogrzewają głównie alkoholem.

- Z zeszłorocznych danych, które do nas spłynęły wiemy, że typowo bezdomnych bez meldunku było 235. - mówi prezes OZ PZD w Szczecinie Tadeusz Jarzębak. - Ze skarg, jakie mamy od innych mieszkańców wiemy, że w tym roku jest ich więcej.

Wszyscy ubodzy szczecinianie, których nie stać na zakup opału mogą się starać o zasiłek na ten cel lub pomoc w naturze. MOPR, według potrzeb zgłaszanych przez rejonowe ośrodki, zamówił na ten rok 15 ton koksu i 90 ton węgla. Na zasiłki celowe na zakup opału przeznaczy prawie 55 tys. zł.

- Od września do końca ub. roku z pomocy w zakupie opału skorzystało 1800 rodzin - mówi Barbara Swica, z-ca dyrektora MOPR. - Teraz ci ludzie wracają po kolejny taki zakup. Średnio otrzymują po pół tony, ale zależy to od sytuacji rodziny, którą za każdym razem analizujemy.

Każdy, kto szuka pomocy dla osoby bezdomnej lub bytującej w bardzo trudnych warunkach, może dzwonić pod całodobowe numery: 997 - policja, 986 - straż miejska, 19289 - MOPR, 91 421 61 22 - Pogotowie Zimowe.

Źródło: "Kurier Szczeciński" z dn.26.01.2010 r.

 

Wyszukiwarka

BIP SM

Biuletyn Informacji Publicznej Straży Miejskiej Szczecin

Numery alarmowe służb miejskich i instytucji

112 - numer alarmowy UE
19656 - straż miejska
984 - pogotowie rzeczne
985 - ratownictwo górskie
986 - straż miejska
991 - pogotowie elektrowni
992 - pogotowie gazowni
993 - pogotowie ciepłowni
994 - pogotowie wodociągów
997 - policja
998 - straż pożarna
999 - pogotowie ratunkowe

Gościmy

Naszą witrynę przegląda teraz 14 gości 

2008 - 2012 © Straż Miejska Szczecin