Dwa przykryte czapami śniegu "maluchy" parkują na parkingu przed sklepem Netto przy ul. Duńskiej co najmniej od tygodnia, chociaż to miejsca dla klientów, na których wolno stać najwyżej godzinę.
Miejsc postojowych zawsze w tym miejscu brakuje. Wiadomo, że część mieszkańców pobliskich bloków traktuje parking Netto jak swój przydomowy. Sklep próbował z tym walczyć, montując bramę zamykaną na noc. Ale i to nie poskutkowało. Opady śniegu sprzed tygodnia "zdemaskowały" dwa fiaty 126 p, które zaparkowały przed Netto na stałe, chociaż na tablicy obok jest jasna informacja: "Parking max 1 godz.". Dzięki nieruszanemu śniegowi widać, że "maluchy" tkwią tam od dawna. Ani właściciele, ani sklep nic z tym nie robią.
Pracownik Netto przy Duńskiej rozkłada ręce: - Jesteśmy bezradni - mówi. Odsyła do centrali. - Rzeczywiście, jest problemem samochodów pozostawionych na długi czas na naszych parkingach - przyznaje Sławomir Nitek, wicedyrektor sieci Netto. - To nasza bolączka nie tylko na Duńskiej. Informowaliśmy policję i straż miejską, ale nie mogą u nas interweniować.
- Teren jest własnością prywatną, a nie drogą publiczną, więc mamy związane ręce - mówi Magdalena Woźniak, z zespołu prasowego straży miejskiej. - Problem musi rozwiązać właściciel parkingu.
- Sami nie możemy odholować tych aut, bo właściciel mógłby wytoczyć nam sprawę o naruszenie jego mienia. Myślimy o zainstalowaniu elektronicznych bramek przy wjazdach na parkingi. Jest szansa, że właśnie taki system wprowadzimy m.in. na parkingu przy ul. Duńskiej.
Jeden z właścicieli "maluchów" ma tyle tupetu, że za szybą, pod napisem "Skup aut", zostawił numer telefonu. Dzwonimy. Odbiera Magdalena Kozłowska, pracownica firmy Skup Aut. - To nie są nasze samochody - zaprzecza, gdy wyjaśniamy, że zdezelowane "maluchy" zabierają miejsca klientom sklepu. - Korzystamy z usług firmy reklamowej, która robi nam kampanię. To pewnie ich własność. Nazwy tej firmy reklamowej nie chciała zdradzić. Szef Skupu Aut też był dla nas nieuchwytny.
Samowola parkingowa ma się wkrótce skończyć. 3 lutego rząd przyjął projekt nowelizacji ustawy Prawo o ruchu drogowym, która umożliwi policji i straży miejskiej nakładanie mandatów za łamanie przepisów na parkingach sklepowych i osiedlach .
Dla Gazety
Piotr Mazuro, adwokat
Na parkingu prywatnym właściciel terenu może dochodzić swoich praw na drodze sądowej. Trzeba wytoczyć cywilny proces o przywrócenie stanu zgodnego z prawem i o zaniechanie naruszeń, czyli usunięcie pojazdu. Dodatkowo właściciel terenu może żądać od osoby bezprawnie zajmującej parking wynagrodzenia za jego bezumowne wykorzystanie. Gdy, pomimo wydanego wyroku, właściciel auta nadal nie będzie chciał się podporządkować, sąd może umocować właściciela terenu do usunięcia samochodu.
Źródło: "Gazeta Wyborcza Szczecin" z dn.08.02.2010 r.
|