|
Po kłopotach ze śniegiem i oblodzonymi chodnikami pojawił się nowy problem. Coraz częściej firmy odpowiedzialne za wywóz odpadów nie są w stanie wywiązać się ze swoich zadań.
– Duże ilości zebranego śniegu, nieodśnieżone ulice osiedlowe oraz samochody parkujące na bocznych uliczkach powodują, że śmieciarki nie mogą dojechać w pobliże kontenerów – tłumaczy Monika Krupowicz z agencji reprezentującej „Remondis”. – Pracownicy firmy mają nawet problem, by wyprowadzić pojemniki ze śmieciami w miejsce, do którego śmieciarka może dotrzeć.
Zgodnie z umowami, to właściciel danej posesji ma obowiązek postawić pojemnik w takim miejscu, aby był do niego dostęp lub odśnieżyć drogę dojazdową do pojemnika. „Remondis” sprowadził już nawet mniejszy samochód do wywozu odpadów, ale nie jest on w stanie obsłużyć wszystkich klientów firmy.
Mieszkańcy zaczynają się skarżyć na nieopróżniane kontenery. – Dostajemy zdjęcia podwórek z zalegającymi śmieciami, bo pojazdy firm wywożących odpady nie mogą dojechać, aby je zabrać. W niektórych miejscach śmieci nie były zabierane od 3 tygodni! – przyznaje Joanna Wojtach ze Straży Miejskiej. – Problem mają wszystkie firmy obsługujące miasto.
Zarządca, który nie umożliwi wywiezienia odpadów, na razie jest upominany. Potem musi się liczyć z mandatem w wysokości 100 zł, bo na więcej strażnikom nie pozwalają przepisy. Ale kolejny krok to wniosek do sądu karnego.
Źródło: "Kurier Szczeciński", str 36, z dn. 19.02.2010 r.
|