|
Czytelnicy do "Gazety "
" Przeczytałem właśnie artykuł "Na parkingach lód. Przepisy nie zamarzły" ( w piątkowym wydaniu " Gazety"). Jestem oburzony wypowiedzią pana Leszka, który z kolei oburza się, że kierowcy dostają mandaty i zakładane są im blokady.
Również jestem mieszkańcem Szczecina i kierowcą. Nie jestem jednak w stanie zrozumieć oburzenia tego pana. Wydaje mi się, że jest krótkowzroczny i w ogóle nie widzi problemów, jakie stwarzają niewłaściwie zaparkowane samochody zimą. Problem zreszta dotyczy również innych pór roku. Ja nie jeżdżę do pracy samochodem. Codziennie pieszo podążam al. Boh. Warszawy, ul. Sikorskiego i ul. Wielkopolską. Pomimo, że mam samochód i miejsce na parkingu przy miejscu pracy, wolę się przejść. Zajmuje mi to ok. 30 minut. Wiem jednak, że ludzie potrafią jeździć samochodem do warzywniaka za winklem i marudzą , jak pan Leszek, że nie ma miejsc do parkowania, więc parkują , gdzie się da. Czyli na przejściu dla pieszych, przed przejściem dla pieszych, na trawnikach, chodnikach, miejscach wyłączonych z ruchu, przed bramami wjazdowymi, na miejscach dla inwalidów, gdzie ewidentnie jest zakaz zatrzymywania się. Pan Leszek powie, że nie ma parkingów, więc samochody stoją tam, gdzie jest miejsce. A co ma powiedzieć przechodzień, który nie może przejść przez chodnik, bo zatarasował go samochód, albo matka z dzieckiem i wózkiem, która nie może przejść przez jezdnię, ponieważ ktoś zaparkował na przejściu?
(...) Codziennie na al. Piastów, za pl. Kościuszki, naprzeciwko KFC zajęte jest miejsce parkingowe dla karetki. Nieco dalej w kierunku pl. Szarych Szeregów na chodniku stoją samochody. Jak nie ma śniegu , to aż po Żółkiewskiego-pomimo zakazu zatrzymywania się ! Kierowcy zjeżdżający z al. Boh. Warszawy w ul. Bema zrobili sobie drogę z przejścia dla pieszych, ponieważ nie chce im sie objechać wysepki. Raz widziałem, jak jakiś baran trąbił na pieszego znajdującego się na przejściu. Na rondzie Siwka naprzeciwko kiosku notorycznie stoi samochód, który wjeżdża przez pasy i raz mało nie potrącił mojej żony. Pytam pana Leszka i wszystkich tych kierowców : gdzie Wy macie rozum? Policja i straż miejska powinna odholowywać takie samochody. Kierowcy zapłaciliby mandat, koszt holowania, parkowania, przeżyli stres- może wtedy by się czegoś nauczyli.
Większość kierowców niestety jest w stanie zaryzykować czyjeś życie ( byle nie swoje ), aby tylko zaparkować choć 10 cm bliżej. Nie jestem w stanie tego zrozumieć (...)"
Imię i nazwisko czytelnika do wiadomości redakcji.
Źródło: " Gazeta Wyborcza Szczecin" z dn.20.02.2010 r.
|