|
Przyszło długo oczekiwane ocieplenie. Nie oznacza to jednak końca kłopotów. Wręcz przeciwnie – topniejący śnieg może zalewać mieszkania i domy. – Sytuacja jest pod kontrolą – zapewniają miejskie służby.
W najbliższym czasie temperatura w dzień będzie utrzymywać się powyżej zera, w nocy będzie lekki mróz. Dziś temperatura maksymalna może wynieść nawet +4 stopnie. Oznacza to roztopy, a wraz z nimi możliwe zalania mieszkań i domów.
W razie gwałtownej odwilży woda z roztopionego śniegu będzie musiała odpływać studzienkami kanalizacyjnymi. Jak zapewnia Marta Kwiecień-Zwierzyńska z ZDiTM, stan studzienek jest na bieżąco kontrolowany. – Prace związane z oczyszczaniem studzienek są cały czas prowadzone. W tej chwili na pewno nie ma śniegu na studzienkach odpływowych – mówi rzecznik ZDiTM.
- Od kilku dni otrzymujemy od mieszkańców sygnały o zalanych mieszkaniach. Są to głównie lokale na ostatnich piętrach budynków. Takie zgłoszenia dotyczyły m.in. lokali na ulicach: Poznańskiej, Piłsudskiego i Robotniczej – mówi Joanna Wojtach ze Straży Miejskiej – Sprawy takie powinny być zgłaszane do administracji, jednak najczęściej mieszkańcy dzwonią z tym do nas, a my przekazujemy informację zarządcy budynku.
Straż Miejska może nałożyć na administratora budynku mandat do 500 zł, jednak dotyczy to tylko zwisów śnieżnych i sopli, które zagrażają bezpieczeństwu mieszkańców.
- Gdy dojdzie już do zalania, właściciel mieszkania może wystąpić o rekompensatę od zarządcy budynku na drodze cywilno prawnej. Możliwe jest również uzyskanie odszkodowania, jeżeli mieszkanie było ubezpieczone na wypadek zalania – tłumaczy Joanna Wojtach.
Przypadki nieodśnieżonych dachów kontroluje Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego. Może on nałożyć na zarządcę budynku grzywnę, jeżeli ten nie wywiązuje się z obowiązku usuwania śniegu z dachu budynku.
Źródło: " Stetinum.pl. Portal regionalny" z dn.19.02.2010 r.
|