|
Kradną z grobów litery, krzyże, nawet postaci Jezusa. Bo są z metalu, więc da się je spieniężyć. Ostatnio cmentarne hieny porwały się nawet na główną bramę wjazdową do nekropolii w Płoni. Nie ukradły jej tylko dzięki nieobojętności pewnej szczecinianki.
Fala kradzieży dotknęła cmentarze prawobrzeża nie po raz pierwszy. Trzy lata temu najpoważniejszy cios spadł na nekropolię w Wielgowie: nieznani sprawcy skradli 11 przęseł ogrodzenia i dwie żeliwne pokrywy studzienek.
– Straszne, że ktoś kradnie z tak wyjątkowego miejsca jak cmentarz. Po to, by kosztowne albo posiadające niemal wyłącznie sentymentalną wartość przedmioty sprzedać za bezcen w skupie złomu – mówi Maria Michalak, kierownik Wydziału Usług Cmentarnych w Zakładzie Usług Komunalnych. – Po Wielgowie fala kradzieży ustała. Wydawało nam się, że złapaliśmy oddech…
Przesilenie nastąpiło w ubiegły piątek. Najpierw do Wydziału Usług Cmentarnych ZUK dotarł sygnał o kolejnych kradzieżach metalowych figurek ukrzyżowanego Chrystusa i samych krzyży wykonanych z kruszcu, które stanowiły integralną część głowic nagrobnych na cmentarzu w Dąbiu. Potem dotarł kolejny, tym razem dotyczący nekropolii w Płoni, o usiłowaniu kradzieży bramy
wjazdowej i bramki dla pieszych.
– Brama – przeszło 2 na 3 metry – została wyrwana. Tego nie byłby w stanie zrobić ktoś w pojedynkę. To była robota co najmniej 2 silnych mężczyzn – stwierdza M. Michalak. Brama wjazdowa wraz z bramką zostały przez sprawców ułożone na poboczu do wywiezienia. Sprawcy nie zdołali jej ukraść, bo nietypowy przedmiot wzbudził podejrzenia jednej ze szczecinianek. Zadzwoniła więc do straży miejskiej.
– Sygnał dotarł we właściwe miejsce. Zareagowaliśmy błyskawicznie i pomogliśmy zapobiec kradzieży – mówi Joanna Wojtach ze Straży Miejskiej. – Ponieważ mamy sygnały, że proceder się nasila, skorzystamy z naszych nowych uprawnień: sprawdzimy pochodzenie przedmiotów w punktach skupu złomu na prawobrzeżu.
Udaremniono kradzież cmentarnej bramy w Płoni, ale nadal są niewyjaśnione okoliczności, w jakich w ostatnich tygodniach z 50 mogił nekropolii w Dąbiu skradziono płaskorzeźby przedstawiające Jezusa i metalowe krzyże. Nie ma wątpliwości co do jednego: znów w Szczecinie działa paser współpracujący z cmentarnymi hienami.
– Wreszcie jednak nie jesteśmy sami. Jeden telefon od osoby, która wykazała się nieobojętnością, pozwolił ocalić cmentarną bramę! – mówi kier. Michalak. – Mam nadzieję, że inni też zareagują, gdy zobaczą coś niepokojącego na nekropolii. Prosimy: dzwońcie Państwo! Bez waszej pomocy z cmentarnymi hienami będzie dużo trudniej walczyć. Na sygnały od szczecinian czeka Wydział Usług Cmentarnych ZUK – tel. 91-48-56-866. Ochrona nekropolii: 725-991-536. Poza tym straż miejska (tel. 986 lub 19656)
i policja (997).
Arleta Nalewajko.
Źródło: "Kurier Szczeciński", str. 13, z dn. 11.03.2010 r.
|