Złodzieje bukszpanów Drukuj Email
czwartek, 18 marca 2010 16:02

Od dwóch dni przez ul. dworską przemykają mężczyźni z workami bukszpanu. „Łobuzy. Od razu widać, że z cudzego. Warto by przestrzec ludzi, by przed świętami nie kupowali kradzionej zieleni” – mówi nasz czytelnik.

Przy ul. Dworskiej jest jedna z bram Cmentarza Centralnego. W sąsiedztwie – przy ul. Derdowskiego – rodzinne ogrody. Co roku tuż przed Wielkanocą złodzieje ograbiają tak nekropolię, jak i działki ze wszystkiego co zielone: głównie bukszpanu i borówek. W tym roku już zaczęli złodziejskie żniwa.

– Pracuję przy ul. Dworskiej, więc mam okazję obserwować, co się dzieje. Wczoraj widziałem dwóch mężczyzn. Każdy niósł po worku bukszpanu. Dzisiaj inni targali już 4 siaty – mówi p. Wiesław, prosząc o zachowanie anonimowości. – Od razu widać, że to łobuzy, menele, że niosą łup. Działkowcy ciężko pracują, a złodzieje bez sumienia to niszczą, byle mieć na piwo. Sygnał o złodziejach wśród grobów dotarł do administracji cmentarza. Jak nas zapewniano, ochrona będzie wyczulona na wandali niszczących zieleń. rodzinne ogrody też są monitorowane, ale w praktyce działkowcy są skazani na samoobronę.

– Przed świętami ludzie dekorują domy, stoły. Trudno sobie wyobrazić święconkę bez bukszpanu. Skoro jest popyt, znajdą się cwaniaki, które zwietrzą okazję i będą handlować kradzionym stroiszem – mówi nasz Czytelnik. – Trzeba przekonać ludzi, żeby nie kupowali kradzionego! Słusznie. Tylko jak sprawdzić, czy sprzedawane „zielone” pochodzi z legalnego źródła?

– W przypadku choinek możemy sprawdzić asygnaty. Jej brak oznacza, że drzewko pochodzi z nielegalnego źródła. Z bukszpanem jest inaczej – mówi Joanna Wojtach ze Straży Miejskiej. – Tu asygnat nie ma, a każdy sprzedający twierdzi, że sprzedaje gałązki ze swego ogródka. Gdy nasilały się kradzieże bukszpanu z miejskich skwerów, przede wszystkim z Jasnych Błoni, zakład Usług Komunalnych prowadził akcję znakowania krzewów: specjalną farbą malowano spody liści. To sposób, z którego korzystają też właściciele ogrodów.

Straż Miejska ściga złodziei bukszpanu sposobem. Nie za dewastację zieleni – bo udowodnienie tego wymagałoby zatrzymania chuligana na tzw. gorącym uczynku – ale za chodnikowy handel, czyli formalnie za nielegalne zajęcie pasa drogowego.

– Kara to mandat do 500 zł lub wnioski do sądu. Sprawa robi się poważna, bo już nie grodzkie, ale wydziały karne zajmują się takimi sprawami – dodaje J. Wojtach. To powinno podziałać na wyobraźnię wandali.

Arleta Nalewajko.

Źródło: "Kurier Szczeciński", str. 24, z dn. 18.03.2010 r.

 

Wyszukiwarka

BIP SM

Biuletyn Informacji Publicznej Straży Miejskiej Szczecin

Numery alarmowe służb miejskich i instytucji

112 - numer alarmowy UE
19656 - straż miejska
984 - pogotowie rzeczne
985 - ratownictwo górskie
986 - straż miejska
991 - pogotowie elektrowni
992 - pogotowie gazowni
993 - pogotowie ciepłowni
994 - pogotowie wodociągów
997 - policja
998 - straż pożarna
999 - pogotowie ratunkowe

Gościmy

Naszą witrynę przegląda teraz 14 gości 

2008 - 2012 © Straż Miejska Szczecin