|
- Każdego dnia chodzę tędy z psem na spacer - mówi Tadeusz Mirek, mieszkaniec ul. Dworskiej. - Wszędzie jest mnóstwo śmieci i rozbitego szkła. W krzakach rozbite telewizory, prali, monitory oraz zużyte nie nadające się do niczego opony.
MM Moje Miasto kilka lat temu interweniowało w tym miejscu. Zgłaszaliśmy problem straży miejskiej, która ustaliła winnego tak wielkiego zanieczyszczenia terenów zielonych. Okazało się wtedy, że śmieci pochodziły z niedaleko położonego punktu odbioru odpadów problematycznych.
- Punkt należał do Miejskiego Zakładu Gospodarki Odpadami. Teraz należy do Zakładu Usług Komunalnych. Znajduje się tam wiele starych urządzeń składowanych na zewnątrz budynków - przypomina Joanna Wojtach ze straży miejskiej.
- Wcześniej przychodziłem tu na spacer z psem. Teraz wszędzie zalegają zużyte sprzęty i pobite szkło. Nie będziemy narażać swojego zdrowia i swoich zwierząt w takim miejscu - mówi nasz Czytelnik. - Straż miejska pouczała już właścicieli punktu odbioru odpadów, że powinni posprzątać okolicę.
Strażnicy, po otrzymaniu od nas informacji, wybrali się na miejsce, gdzie ujrzeli jeszcze więcej gratów niż przed poprzednią interwencją. Mieszkańcy mówią, że bałagan zrobili złomiarze, którzy kradnąc niezabezpieczone sprzęty pozostawiali niepotrzebne szczątki w krzakach. Wykręcają wszystko, co nadaje się do sprzedania a resztę zostawiają.
- Teraz do tego problemu dołożyli się także mieszkańcy, którzy wyrzucają tam śmieci i wiele innych przedmiotów. Sprawą dzikiego wysypiska przy placu Słowińców, pomiędzy ulicą Dworską i Wierzbową znów się zajmiemy - mówi Joanna Wojtach. Zarząd Dróg i Transportu Miejskiego został już poinformowany o konieczności uprzątnięcia zanieczyszczonego zielonego terenu należącego do miasta.
Źródło: Moje Miasto Szczecin, z dn. 25.03.2010 r.
|