|
Jeszcze niedawno zastanawialiśmy się, czy straż miejska powinna w Szczecinie istnieć. Teraz strażnicy chcą przekonać mieszkańców, że są potrzebni. Ma być ich więcej, mają być lepiej wyposażeni i bardziej skuteczni. Strategia rozwoju służby do 2018 roku została przyjęta przez radnych. Sprawdziliśmy jak ma wyglądać straż miejska przyszłości.
Przyjrzeliśmy się w jaki sposób straż chce poprawić swoją pracę i notowania w społeczeństwie. Podstawą ma być strategia rozwoju do 2018 r., którą radni niedawno uchwalili jednogłośnie. To stu stronicowy dokument zapowiadający zmiany w funkcjonowaniu tej służby. Jest bardzo szczegółowy. Zapowiada np. Ile strażników będzie patrolować poszczególne osiedla. Zaczyna się jednak od samokrytyki.
- Strażnicy niechęci – tak często określa się strażników miejskich. Dlaczego? Odpowiedź jest prosta: straże miejskie i gminne egzekwują przepisy związane z naruszeniem porządku w sferze spraw administracyjnych, w sferze drobnych wykroczeń. To decyduje o braku akceptacji dla ich działań, bo często łamanie przepisów prawnych dotyczy zwykłych, często na co dzień „wzorowych obywateli”, a nie przestępców – piszą autorzy opracowania.
I od razu przedstawiają smutny wniosek.
- (...) wizerunek Straży Miejskiej nigdy nie będzie idealny z uwagi na rodzaj i charakter wykonywanej przez strażników pracy – przyznają szczerze strażnicy.
Ale na tym koniec pesymistycznych informacji. Kluczem do poprawy sytuacji jest słowo współpraca. - Największe efekty można osiągnąć dzięki współpracy: mieszkańców i służb publicznych – mediów, poprzez przywracanie ładu i porządku w najbliższym otoczeniu, czyli przez „wstawianie wybitych szyb” - piszą autorzy strategii.
Teoria wstawiania wybitych szyb pojawia się tutaj nieprzypadkowo. Chodzi o to, aby mieszkańcy nie odwracali głowy od aktów wandalizmu, bo w ten sposób zachęcają innych do popełnienia wykroczeń.
Według strażników będzie lepiej jeśli wzrośnie liczba etatów (do 289, obecnie jest 133), poprawi się wyposażenie oddziałów, będzie ściślejsza współpraca z mieszkańcami i radami osiedla. Ważnym elementem ma być też polityka informacyjna prowadzona przez biuro prasowe.
- Podstawowym założeniem Strategii jest zwiększenie liczby zatrudnionych strażników i skierowanie ich do pracy na poszczególne osiedla. Szczególny nacisk położony będzie na działania podejmowane w godzinach popołudniowych i wieczornych. Patrol opiekujący się danym osiedlem będzie patrolem przypisanym „na stałe” do danego rejonu. Pozwoli to na lepsze poznanie specyfiki osiedla, poznanie mieszkańców i ich problemów – podsumuje Tomasz Klek z urzędu miejskiego w Szczecinie.
Strażnicy przyznają, że powodzenia ich planów będzie w dużej mierze zależeć od pieniędzy. Z roku na rok nakłady na straż wzrastają. W 2010 r. To ok. 8 milionów złotych.
Mariusz Parkitny.
Źródło: Głos Szczeciński, str. 2, z dn.26.03.2010 r.
|