|
Dlaczego wszyscy mieszkańcy Szczecina mają ponosić koszty tego, że właściciele psów nie chcą sprzątać po swych pupilach? Dlaczego wydaje się publiczne pieniądze na zakup specjalnych kubłów na psie odchody, choć nie są one odpadem specjalnym i można by je wrzucać
Tylko w ub. roku prawie 10 tysięcy zł miasto wydało na zakup nowych specjalnych koszy na psie odchody (330 zł za sztukę). W przeszłości – niemal dwa razy tyle. Do tego trzeba doliczyć 30 tys. zł w bieżącym roku wyłącznie na uzupełnianie tychże kubłów darmowymi wkładami higienicznymi. Gdy doliczyć koszt zakupu 7 „odkurzaczy” do sprzątania psich kup (ok. 20 tys. zł każdy) i setki tysięcy zestawów higienicznych rozdawanych darmo w ramach rozmaitych akcji edukacyjnych, to… z „pieskiego” robi się całkiem kosztowny i społeczny problem. A nie musiałby być wcale taki drogi.
– To nie jest odpad specjalny. Może być składowany w grupie odpadów komunalnych – mówi Renata Opiela ze szczecińskiego sanepidu. – Można go wrzucać do normalnych koszy na śmieci.
Dlaczego zatem miasto, spółdzielnie i wspólnoty mieszkaniowe inwestują publiczne pieniądze w zbędne i niekiedy wątpliwe estetycznie kubły dla wąskiego grona odbiorców?
– Choćby po to, by nie zapełniać psimi odchodami normalnych koszy, które często stoją przy ławkach – tłumaczy Monika Bąk z Zakładu Usług Komunalnych. – Celem jest edukacja. Mamy nadzieję, że specjalne kosze z zestawami higienicznymi skłonią właścicieli do usuwania nieczystości po pupilach.
Tę nadzieję miasto przejawia od przeszło 10 lat, od kiedy rozdaje w różnych akcjach edukacyjnych tzw. zestawy higieniczne dla zwierząt. (...) skoro w ub. roku straż miejska ukarała 463 właścicieli za niesprzątanie po psach, w tym roku – już 165, a tylko w miniony piątek i wyłącznie na pl. Odrodzenia – 4.
Skuteczny mógłby się okazać społeczny sprzeciw wobec właścicieli psów pozostawiających „kupony” w miejscach publicznych.
– Psie odchody na ulicach nie tylko psują estetykę miasta, ale również stanowią potencjalne zagrożenie epidemiologiczne – informuje R. Opiela. – Jest w nich wiele drobnoustrojów, które mogą być przyczyną groźnych chorób zakaźnych i pasożytniczych u ludzi. W kale psim stwierdzono m.in. występowanie drobnoustrojów będących przyczyną toksokarozy i tasiemczyc czy szeregu bakterii odpowiedzialnych za zatrucia pokarmowe.
Lokalne prawo nakłada na właścicieli psów obowiązek sprzątania po pupilach. Czas, by zaczęli to robić na swój – nie publiczny – rachunek. Tym bardziej że zestawy higieniczne są w każdym większym sklepie, a foliowe czy papierowe torebki niemal wszędzie.
Arleta Nalewajko.
Źródło: Kurier Szczeciński, str. 24, z dn. 30.03.2010 r.
|