|
Sezon na wycieczkowce rozpoczęty. Są tacy, którzy tuż obok pięknych statków łamią prawo: piją alkohol, czy łowią „na szarpaka”. Straż miejska zapowiada: dla nich nie będzie litości.
W tym roku do Szczecina zawinie 13 pełnomorskich wycieczkowców. Mieliśmy okazję podziwiać już pierwszego z nich. Mv Alexander von Humboldt ma 152,5 m długości, 19,8 m szerokości i 5,8 m zanurzenia. Przypłynęło nim pół tysiąca gości. Zwiedzili najpiękniejsze rejony naszego miasta i udali się w dalszą podróż.
-Zawsze, gdy do nas przypływają takie statki, częściej patrolujemy nabrzeża – mówi Joanna Wojtach ze straży miejskiej. - Należy pamiętać, ze mamy również jednostki wodne, które pływają po akwenach miasta i bardzo często patrolują okolice Jana z Kolna i Wałów Chrobrego. Wszystko po to, by było bezpieczniej.
Takie zapowiedzi nie robią wrażenia na osobach, które i tak łamią przepisy. Mowa o amatorach wyskokowych trunków oraz kłusownikach, którzy łowią „na szarpaka”.
-Nie tak dawno było o tym bardzo głośno – mówi Joanna Wojtach. - Mimo to wciąż notujemy takie przypadki. Do kłusowników od razu wzywana jest policja. Ich złapanie nie kończy się na upomnieniu, a może mieć znacznie gorsze konsekwencje. Nie boją się tego robić nawet wtedy, gdy na nabrzeżu znajduje się mnóstwo osób.
Takie incydenty psują atmosferę święta, które towarzyszy każdemu wpłynięciu wycieczkowca. (...)
Źródło: Moje Miasto Szczecin, str, 2, z dn. 13.05.2010 r.
|