|
„Będziemy protestować do skutku, jeśli trzeba, to wystawimy społeczne warty. Śmietnik tu nie powstanie!” – to deklaracja, a wręcz manifest mieszkańców ul. Kutrzeby 9, którzy protestują przeciwko budowie śmietnika pod balkonami. We wtorek doszło do awantury między lokatorami a firmą budowlaną. Musiała interweniować straż miejska.
Mieszkańcy do tej pory korzystali ze śmietnika stojącego na sąsiedniej działce, na której od lat są wylane fundamenty pod budowę wieżowca. Dopóki budynek był w planach, śmietnik nikomu nie przeszkadzał, jednak właściciel zdecydował, że w najbliższym czasie ruszy tu duża inwestycja. Zarząd budynku przy Kutrzeby 9 musiał więc poszukać nowego miejsca już na własnym terenie. I znalazł. Na trawniku między ulicą a blokiem. – Ale dlaczego pod naszymi oknami? – mówią oburzeni mieszkańcy, których balkony wychodzą na ulicę – przecież kiedyś śmietnik stał na podwórku. To już lepsza lokalizacja. Widać zarządcy nie zależy na lokatorach, skoro skazuje się nas na notoryczny smród. Przecież latem będzie tu nie do zniesienia, a śmietnik stanie tuż pod oknami.Zgodnie z przepisami, śmietnik powinien być minimum 10 metrów od ściany budynku z oknami (od tej zasady mogą być jednak odstępstwa). I taka odległość jest zachowana. Mieszkańcy jednak uważają, że to za mało. Twierdzą, że kontenery będą realnym zagrożeniem dla osób, które mają okna od strony planowanej lokalizacji.
W tej chwili są już wykopane fundamenty na ogrodzenie. Kilkuosobowa grupa mieszkańców zapowiada wstrzymanie budowy za wszelką cenę. Niestety, na terenie należącym do wspólnoty nie ma miejsca,które nie budzi kontrowersji. Jeśli śmietnik stanie w podwórzu, można się spodziewać protestów innych lokatorów. Próbowaliśmy skontaktować się z zarządcą nieruchomości, firmą Kowalczyk sp. z o.o. Niestety, jej właściciel nie znalazł czasu, aby z nami porozmawiać.
Źródło: " Kurier Szczeciński" z dn. 29.06.2010 r.
|