|
Dopiero we wtorek rano Remondis uprzątnął z ulicy Bandurskiego zdechłego kota. Według mieszkańców padłe zwierzę przeleżało w upale na środku ulicy cztery dni.
Informację o martwym kocie straż miejska otrzymała w sobotę około godz. 10.
- Od razu zgłosiliśmy to do Zarządu Dróg i Transportu Miejskiego, który jest odpowiedzialny za tego typu interwencje - mówi Joanna Wojtach, rzeczniczka SM w Szczecinie.
Rzeczywiście, ZDiTM potwierdza, że otrzymał takie zgłoszenie. Sprawę przekazał natychmiast firmie, z którą ma zawartą umowę na "usuwanie zdarzeń szczególnych", czyli oczyszczającą lewobrzeżny Szczecin firmą Remondis. Remondis na miejsce pojechał, ale kota nie zabrał.
Marta Kwiecień-Zwierzyńska tłumaczy: - Po przybyciu na miejsce o godz. 10.45 firma Remondis zgłosiła brak padliny.
Inaczej mówiąc, kota nie znalazła. Mieszkańcy się dziwią.
- Moja teściowa zauważyła tego kota podczas sobotniego spaceru. Chcieliśmy to zgłosić, ale pomyśleliśmy, że ktoś już to pewnie zrobił. Poza tym nie bardzo wiedzieliśmy, dokąd należy dzwonić w takich sprawach - opowiada Karolina, mieszkanka pobliskiego osiedla. - We wtorek rano teściowa ze zdziwieniem stwierdziła, że kot nadal tam leży. W taki upał to chyba zagrożenie dla zdrowia ludzi. Z kolei kierowcy wykonywali niebezpieczne manewry, żeby kota ominąć.
- Jeśli nikt nie dotyka padliny, to bakterie nie przenikną. Co innego, jeśli do takiego bezpośredniego kontaktu dojdzie - uspokaja Renata Opiela ze szczecińskiego sanepidu. We wtorek rano, po ponownym zgłoszeniu sprawy do ZDiTM-u, kot został sprzątnięty.
Gdzie dzwonić?
Znajdujące się w pasie drogowym padłe zwierzęta na terenie miasta należy zgłaszać pod całodobowy numer Centrali Ruchu ZDiTM: 91 480 04 03. Można także dzwonić pod numer alarmowy straży miejskiej 986.
Źródło: Gazeta Wyborcza Szczecin z dn. 14.07.2010 r.
|