|
Mieszkania i straż miejska.
Władze Szczecina już wiedzą, co będzie z nielegalnie postawionym budynkiem vis-a-vis wydziału ekonomii US przy ul. Mickiewicza. Na dole ma być ulokowana straż miejska, a na górze gmina przygotuje mieszkania.
Obiekt przy Mickiewicza to klasyczna samowola budowlana. Co więcej, stawiana niemal na oczach wszystkich prawie w centrum miasta. Ziemią przez ostatnie lata dysponował prywatny inwestor. Wbrew prawu i woli gminy próbował postawić tam budynek mieszkalny z usługami w parterze. Szczecin na drodze sądowej próbował zablokować inwestycję. Udało się to zrobić dopiero w momencie, gdy kamienica miała już dach i okna. Od kilku miesięcy na placu budowy przy Mickiewicza nic się nie działo.
– Chcemy jak najlepiej wykorzystać obiekt, który przejęliśmy – zapewnia Beniamin Chochulski, wiceprezydent Szczecina. – Powinien przede wszystkim służyć mieszkańcom.
Stąd pomysł, by w budynku znalazła swoje miejsce straż miejska. Oprócz mundurowych mają tam być mieszkania. Kto będzie nimi zarządzał – jeszcze nie wiadomo.
Przykład inwestycji przy Mickiewicza pokazuje jak słabą władzę ma gmina nad swoim terenem. Nawet, gdy ziemia nie jest sprzedawana na własność, a oddawana w wieczyste użytkowanie samorząd ma niewielkie pole manewru. Tak było np. z budynkiem starej transformatorowni przy ul. św. Ducha. Prywatny przedsiębiorca przejmując nieruchomość zapowiadał ogromne inwestycje. Nic jednak przez lata nie zrobił. Gdy jednak gmina postanowiła odebrać mu nieruchomość, proces sądowy trwał ponad 8 lat.
Źródło: Kurier Szczeciński, str. 5, z dn. 25.08.2010 r.
|