|
W szczecińskiej straży miejskiej pracuje 136 pracowników. Do 2018 roku liczba zatrudnionych ma wzrosnąc do 298.
Dbają o wygląd, estetykę i przestrzeganie przepisów w mieście. W najbliższej przyszłości mają pojawić się patrole dzielnicowe, które będą odpowiedzialne za konkretne osiedla. Nielegalnych wysypisk śmieci na terenie naszego miasta z roku na rok jest coraz więcej. W związku z tym pojawić się mają także patrole "Eko", których zadaniem będzie walka z wysypiskami oraz osobami wyrzucającymi je w miejscach do tego nieprzeznaczonych.
Co może strażnik miejski
-
udzielać pouczeń lub stosować inne środki oddziaływania wychowawczego
-
legitymować w uzasadnionych przypadkach
-
zatrzymywać osoby stwarzające w sposób oczywisty bezpośrednie zagrożenie dla życia lub zdrowia ludzkiego
-
dokonywać kontroli osobistej, przeglądać zawartpośc bagaży w uzasadnionych przypadkach
-
nakładać grzywny w postępowaniu mandatowym za wykroczenia określonie w trybie przewidzianym przepisami o postępowaniu w sprawach o wykroczenia
-
dokonywać czynności wyjaśniających, kierować wnioski o ukaranie do sądu
-
usuwać pojazdy i je unieruchamiać przez blokowanie kół w przypadkach, zakresie i trybie określonym w przepisach o ruchu drogowym.
Sonda - jak oceniamy pracę straży miejskiej w Szczecinie
Jestem na tak
-
Witold Dąbek ze Śródmieścia:
- Strażnicy miejscy są nam potrzebni, ponieważ wykonują kawał bardzo dobrej roboty. Niestety jest ich niewiele. W przyszłości powinno być ich więcej.
-
Ewa Ciesielska ze Śródmieścia:
- Z reguły mało się widzi strażników w mieście. Jeszcze nigdy nie spotkałam się z faktem, by odmówiono mi interwencji. Choć zajmują się dla innych błahymi sprawami i problemami, to dla nas jako mieszkańców są one ważne.
-
Michał Bosy z Pomorzan:
- Strażnicy są i będą. Ważne jest to, że starają się pomagać mieszkańcom w rozwiązywaniu problemów. Moim zdaniem dobre jest to, że pilnują porządku i karzą za nieprzestrzeganie przepisów.
Jestem na nie
-
Tomasz z Pomorzan:
- Jedni mówią, że są nam potrzebni. Ja twierdzę, że nie. Strażnicy za wszelką cenę chcą uprzykrzyć nam życie.
-
Adam ze Śródmieścia:
- Raz spotkałem się z niezbyt przyjemną sytuacją. Strażnicy zamiast porozmawiać i dać pouczyenie od razu ukarali mnie mandatem za parkowanie w miejscu niedozwolonym. Niestety mieli być dla ludzi a są przeciwko nim.
-
Paweł z Pogodna:
- Moje zdanie na temat strażników jest negatywne, ponieważ przyczepiają się o byle co. Tak być nie powinno. Funkcjonariusze powinni być dla nas wyrozumiali.
Rozmowa z Joanną Wojtach, rzecznik szczecińskiej straży miejskiej
- Jak trafiła pani do straży miejskiej?
- Z wykształcenia jestem polonistką. Poprzednia praca była szeroko związana z reklamą i promocją. Próbowała pracy w radio i jako dziennikarz. Cztery lata temu okazało się, że straż miejska w Szczecinie poszukuje rzecznika. Wiedziałam, że będzie to dla mnie wyzwanie. Spróbowałam i udało się. Teraz już wiem, że nie zmieniłąbym tej pracy, choć wymaga wielkiej samodyscypliny i odwagi.
- Co podoba się pani w tej pracy?
- Pracując tutaj postawiłam sobie za cel wypromowanie i pokazanie łagodnego oblicza formacji. Często staram się pochwalić kolegów za trudne, ale podjęte interwencje. Zawsze chciałam pracować na bardzo wysokich obrotach. To mnie motywuje i dodaje energii. Wysiłek i stres powoduje, że jestem kreatywna i cieszę się z życia.
- Co takiego robicie dla ułatwienia życia mieszkańcom?
- Przekonujemy, aby dbali o czystość. Czasem bywa, że pouczenie nie skutkuje, więc trzeba wypisać mandat. Często jesteśmy oceniani przez mieszkańców jako osoby uprzykrzające życie, lecz naprawdę tak nie jest. Ktoś musi nad tym sprawować nadzór i do takiej roli jesteśmy powołani.
- W wolnych chwilach...
- Potrafię czytać trzy książki jednocześnie. Nawet te o różnej tematyce. Generalnie połykam książki, pozostało mi to z czasów studiów. Szanuję słowo pisane. Uwielbiam pływać, bo uważam, że woda jest moim żywołem. Wakacje bez wody to nie wakacje. Byle kałuża, byle mokro to jestem szcześliwa.
Marek Łagocki.
Źródło: Moje Miasto Szczecin, str. 4, z dn. 20.09.2010 r.
|